Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

Systemy emerytalne do 1998 roku

Od zarania dziejów człowiek starał się naleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby mu godnie żyć w okresie starości, a więc wtedy, gdy maleją jego zdolności i aktywności. Jest to naturalne dążenie i jedna z podstawowych potrzeb ludzkich. Podstawową ochronę na starość dawały społeczności: rodzinne, sąsiedzkie czy zawo-dowe. Starość mogła jednak oznaczać także eliminację jednostki ze społeczności, jak to bywało w Skandynawii jeszcze w XVIII wieku.[1]Pierwszy państwowy system ubezpieczenia na starość pojawił się w Niemczech w 1889 r. (reformy Bismarcka). Często jest on podawany jako początek historii tego typu ubezpieczeń, ale miał niewielkie znaczenie praktyczne, wysoki bowiem wiek emerytalny (70 lat) rzadko był osiągany przez pracowników najemnych. Anglia wprowadziła system ubezpieczeń na starość w 1908 roku, a kolejnym państwem była Francja (1910 rok). Dopiero po pierwszej wojnie światowej nastąpił w Europie szybszy rozwój systemów ubezpieczeń, w których początkowo uczestniczyło niewielu pracujących (czasami byli to tylko pracownicy państwowi). Systemy te oparte były na solidaryzmie pokoleniowym, gdzie składki pracujących pokrywały bieżące wypłaty świadczeń dla emerytów (repartycja). Ponieważ pracę wtedy rozpoczynano w dość młodym wieku, a wiek emerytalny był stosunkowo wysoki (w porównaniu do przeciętnej długości życia), wypłaty emerytalne stanowiły niewielkie obciążenie.[2]

Równolegle z systemami repartycyjnymi funkcjonowały usługi polegające na wykupie i wypłacaniu renty dożywotniej. Istniała też forma stopniowego oszczędzania bieżących dochodów na wykup takiej renty (można upatrywać się w niej zaczątków obecnych funduszy emerytalnych). Oszczędności powierzano instytucjom finansowym, które gospodarowały nimi, lokując je w różne przedsięwzięcia gospodarcze i papiery wartościowe. Poważnym wrogiem jednak dla tego typu systemów zabezpieczeń okazał się być kryzys gospodarczy, a zwłaszcza wielki kryzys okresu międzywojennego, dewaluujący lokowane oszczędności. Najbardziej pewnym systemem zabezpieczeń emerytalnych okazał się system oparty na repartycji zbieranej składki obsługiwany przez organy państwowe, który po drugiej wojnie światowej objął największy odsetek pracujących (idealnym jego przykładem był brytyjski plan Beveridge’a z 1942 roku).[3]

W Polsce po drugiej wojnie światowej ubezpieczenia emerytalne były bardzo niejednolite. Urzędnicy państwowi, pracownicy samorządowi, kolejarze, pocztowcy i bankowcy mieli własne systemy. W okresie PRL fundusz ubezpieczeń społecznych praktycznie włączono do budżetu państwa. Świadczenia były oderwane od składek. Od tego czasu zatrudnieni nie wypracowali swojej emerytury, lecz za przykładną pracę otrzymywali odpowiednie świadczenia. Wkrótce zlikwidowano podatki od ludności,     co sprawiło że system emerytalny wkrótce został wykorzystany do redystrybucji dochodów. Zaowocowało to tym, że osoby więcej zarabiające płacili nieproporcjonalnie więcej za swe świadczenia, finansując niewspółmierne do składek świadczenia dla biedniejszych.[4]

[1] B. Hadyniak, J. Monkiewicz, Fundusze Emerytalne. II Filar, Poltext, Warszawa 1999, s.11

[2] B. Hadyniak, J. Monkiewicz, Fundusze op. cit., s.11-12

[3] B. Hadyniak, J. Monkiewicz, Fundusze op. cit., s. 13.

[4] T. Liszcz, Ubezpieczenia społeczne i zaopatrzenie społeczne w Polsce, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków-Lublin 1997, s. 9.