Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

Wady starego systemu emerytalnego

Wadami starego systemu były:

  1. Brak samowystarczalności finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wydatki na system ubezpieczeń społecznych osiągnęły poziom ponad 15% Produktu Krajowego Brutto ( PKB ), podczas gdy w Europie Zachodniej nie przekraczają 11% PKB. Chcąc utrzymać obecny poziom świadczeń socjalnych w 2035r. należałoby ustalić wydatki na poziomie 22% PKB. Ponadto, przy utrzymaniu obecnych zasad finansowania systemu ubezpieczeń, aby zrównoważyć wydatki z dochodami budżetu państwa, należałoby naliczać składkę na ubezpieczenia społeczne na poziomie 60% wynagrodzenia już od 2020 roku.
  2. Brak poczucia bezpieczeństwa – do roku 2035 obecny, nie zreformowany system byłby bankrutem,
  3. Bardzo wysokie składki – 45% to jedna z wyższych składek na świecie,
  4. Brak przejrzystości – uczestnicy nie byli w stanie kontrolować wysokości przyszłej emerytury w czasie swojego życia zawodowego,
  5. System nie motywował do efektywnej pracy – wysokość zarobków i długość stażu pracy miała tylko nieznaczny wpływ na wysokość emerytury.

Ludzie aktywni zawodowo, otrzymujący wysokie wynagrodzenia i płacący od tych wynagrodzeń wysokie składki na ubezpieczenie społeczne, nie otrzymywali świadczeń na poziomie odpowiadającym wcześniej wpłaconym środkom ponieważ:

  • podstawa wymiaru świadczenia ograniczona była do 250% średniej płacy natomiast składka naliczana była od pełnego wynagrodzenia,
  • każdy rok pracy liczył się do emerytury jednakowo, po1,3 % podstawy wymiaru świadczenia co oznacza, że nie opłacało się pracować dłużej,
  • do wyliczenia emerytury przyjmowane były zarobki jedynie z części okresu pracy zawodowej.

Według badań Centrum Badań Opinii Społecznej 65% pracujących Polaków uważało stary system emerytalny jako zły lub raczej zły.[1]

Kryzys systemu repartycyjnego dotknął nie tylko Polskę, ale także systemy repartycyjne oparte na zasadzie zdefiniowanego świadczenia w innych krajach, co spowodowane było między innymi pogorszeniem demograficznego współczynnika obciążenia. Jednak w Polsce był on pogłębiony szczególnie nieefektywnym zestawem specjalnych uregulowań, zarówno typowych dla większości byłych centralnie planowanych gospodarek (takich jak niski wiek emerytalny i szerokie uprawnienia branżowe), jak i wyłącznie dla Polski (takich jak masowo przyznawane renty inwalidzkie). Ponadto w początku lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych uchwalano dodatkowe przywileje i specjalne przepisy bez zwracania uwagi (szczególnie w latach osiemdziesiątych) na konsekwencje finansowe. Powstały trudności w zapewnieniu finansowej wydolności Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W konsekwencji, stopa składek wzrosła szybko z 25% w 1981 r. do 38% w latach 1987-1989 i do 45% obecnie. Było to spowodowane następującymi czynnikami:

  • nagły wzrost liczby nowych emerytów, szczególnie w 1991r.
  • zmniejszenie liczby osób płacących składki w wyniku zmniejszenia zatrudnienia
  • wzrost faktycznej wartości emerytur w stosunku do płac realnych.

[1] Badania CBOS z grudnia 1998 roku