Członkostwo w OECD, rok 1999 a zmiany w polskim prawie ubezpieczeniowym

Rok 1989 dla wszystkich mieszkańców naszego kraju był przełomem. Wraz ze zmianą ustroju głównym celem stało się dla Polaków dorównanie standardowi życia „Zachodu”. Naturalnym stało się więc dążenie do współpracy z takimi organizacjami jak: OECD i Unia Europejska. 16 grudnia 1991 r. Polska podpisała układ o stowarzyszeniu ze Wspólnotami Europejskimi i można powiedzieć, że zostały rozpoczęte aktywne przygotowania do przyszłego członkostwa. Rok 1996 nagrodził nasze przeobrażenia gospodarcze i zmiany legislacyjne przyjęciem do OECD. W krajach OECD ubezpieczenia na życie stanowią ponad 50% wszystkich ubezpieczeń. W Polsce ponad 70% to ubezpieczenia majątkowe. Różnice te wynikają z następujących przyczyn:

  • System polityki społecznej w Polsce zapewnia względnie szeroką ochronę ubezpieczeniową,
  • Stopa inflacji w Polsce jest relatywnie wysoka co zniechęca ludzi do zakupu polis ubezpieczenia na życie,
  • Stosunkowo niski PKB w Polsce powoduje, że wydatki na ubezpieczenia na życie nie zajmują czołowego miejsca w budżetach polskich rodzin,
  • Rynek kapitałowy jest słabiej rozwinięty w Polsce niż w krajach OECD.

Następnym ambitnym celem stało się dążenie Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. Zaistniałe okoliczności zasadniczo wpłynęły na polski rynek ubezpieczeniowy, a co za tym idzie i na prawodawstwo. 13 grudnia 1997 r. Rada Europy zakwalifikowała Polskę do negocjacji a 31 grudnia 1998 nastąpiło oficjalne otwarcie procesu negocjacyjnego oraz przeglądu prawa polskiego pod kątem zgodności z unijnym czyli tzw. screening. Przygotowania do członkostwa w Unii Europejskiej wymagają jeszcze pracy mimo iż unijne wytyczne były brane pod uwagę już w 1990 roku przy uchwalaniu ustawy o działalności ubezpieczeniowej.

Główne wytyczne, które musieliśmy wziąć pod uwagę to:

  1. Zakaz prowadzenia w jednej firmie ubezpieczeń na życie oraz ubezpieczeń majątkowych,
  2. określenie standardowych wymogów niezbędnych do podjęcia działalności ubezpieczeniowej,
  3. obowiązek tworzenia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych,
  4. określenie katalogu grup i rodzajów ubezpieczeń,
  5. określenie kapitału gwarancyjnego dla każdej grupy ubezpieczeń .

Rok 1990 zaowocował nowoczesną organizacją rynku ubezpieczeniowego w Polsce pod postacią aktu jakim była ustawa o działalności ubezpieczeniowej z 28 lipca 1990r. Pierwszą zmianą jakiej musiał dokonać ustawodawca polski była eliminacja nierównego traktowania podmiotów i osób zagranicznych w zakresie zakładania firm ubezpieczeniowych i brokerskich, prowadzenia reasekuracji oraz rozszerzenia możliwości świadczenia usług ubezpieczeniowych na terenie Polski przez zagranicznych ubezpieczycieli. Specyficzne okoliczności kształtowania się młodego rynku wpłynęły na to, iż ustawodawca polski podjął decyzję o ochronie tegoż rynku umożliwiając zagranicznym ubezpieczycielom swobodny dostęp do naszego rynku dopiero po 1 stycznia 1999 roku. Ustawa wprowadziła zakaz prowadzenia jednocześnie działalności w obu działach, w dziale ubezpieczeń na życie oraz w dziale pozostałych ubezpieczeń majątkowych i osobowych, określiła wymogi konieczne do uzyskania zezwolenia zgodnie z ze standardami Unii Europejskiej, uregulowała podstawy gospodarki finansowej zakładów ubezpieczeń zgodnie z normami przyjętymi we Wspólnocie, w tym konieczność tworzenia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych na pokrycie bieżących i przyszłych zobowiązań ubezpieczyciela oraz wprowadziła podział ubezpieczeń, związany z rodzajem prowadzonej przez ubezpieczyciela działalności, na działy i grupy.

1 lutego 1994 roku wszedł w życie Układ Europejski ustanawiający stworzenie między Rzeczpospolitą Polska z jednej strony a Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z drugiej strony. Zawiera on szereg postanowień mających wpływ także i na sektor ubezpieczeń w Polsce. Dotyczą one przepływu pracowników oraz swobody świadczenia usług (IV dział EU), a także płatności i przepływu kapitału.

Wprowadzony w 1995 roku, przez nowelę do ustawy o działalności ubezpieczeniowej, podział kompetencji nadzorczych między Ministra Finansów i Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń jest najbardziej zbliżony do modelu istniejącego we Francji. Przy Ministrze Finansów pozostała możliwość stanowienia przepisów wykonawczych do ustawy ubezpieczeniowej oraz kompetencje w zakresie autoryzacji, tj. udzielanie i cofanie zezwoleń na prowadzenie działalności. Minimalny kapitał gwarancyjny jest uzależniony od działów i grup ubezpieczeń. Jego wysokość określa rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 17 października 1995 roku w sprawie sposobu wyliczania i wysokości marginesu wypłacalności oraz minimalnej wysokości kapitału gwarancyjnego dla każdego rodzaju ubezpieczeń oraz dla działalności reasekuracyjnej . Zgodnie z nim, minimalna wysokość kapitału gwarancyjnego podmiotów prowadzących działalność ubezpieczeniową, zarówno w formie S.A. jak i TUW, ustanowiona jest w równowartości ECU, ustalonej z zastosowaniem kursu średniego walut obcych, ogłaszanego prze NBP w tabeli kursów każdego roku, co pozwala na zwiększenie stabilności przepisów.

Również wymogi, które stawia prawo polskie przed pośrednikami ubezpieczeniowymi, w zasadzie są zgodne z regulacjami wewnętrznymi Unii Europejskiej. Według ustawy o działalności ubezpieczeniowej pośrednictwo ubezpieczeniowe może być bowiem wykonywane wyłącznie przez agentów lub brokerów ubezpieczeniowych, po uzyskaniu zezwolenia od organu nadzoru. Wydanie zezwolenia w przypadku agentów jest uzależnione od ukończenia szkolenia zorganizowanego przez zakład ubezpieczeń zakończonego egzaminem, w przypadku brokera zaś – od zdania egzaminu przed specjalnie powołaną w tym celu Komisję Egzaminacyjną.

Porównanie prawa wspólnotowego i polskiego prawa ubezpieczeniowego wykazuje, że dokonane po 1989 roku zmiany w sposób znaczący przybliżyło je do prawa UE. Tym samym przyjęte przez Polskę w umowie stowarzyszeniowej, zobowiązanie harmonizacji własnego prawa z prawem Unii Europejskiej w odniesieniu do prawa ubezpieczeniowego w dużej mierze zostało już zrealizowane. Nie oznacza to, zupełnej zgodności rozwiązań przyjętych w naszym prawie ubezpieczeniowym z prawem UE. Nadal wskazana jest dalsza zmiana prawa ubezpieczeniowego w naszym kraju. Trzecie dyrektywy wprowadziły tzw. jednolitą licencję, umożliwiającą prowadzenie działalności przez firmę ubezpieczeniową, która uzyskała zezwolenie w jednym z krajów członkowskich, na terenie wszystkich państw UE bezpośrednio lub przez oddziały, bez konieczności uzyskiwania dodatkowego zezwolenia. Towarzystwa ubezpieczeniowe mogą również od tego momentu bez ograniczeń świadczyć usługi transgraniczne na terenie całej Unii. Zostały także ustanowione nowe zasady nadzoru nad działalnością zagranicznych oddziałów firm ubezpieczeniowych, które dotychczas podlegały nadzorowi kraju goszczącego, a obecnie zostają pod nadzorem kraju macierzystego. Oznacza to konieczność nie tylko ujednolicenia ustawodawstwa w zakresie tworzenia i funkcjonowania ubezpieczycieli w poszczególnych państwach europejskich, lecz również stosowanie w praktyce zbliżonych reguł przy licencjonowaniu towarzystw ubezpieczeniowych, a szczególnie w odniesieniu do trybu i zakresu sprawowania nadzoru.

Wyżej wymienione postanowienia dotyczące funkcjonowania w ramach Jednolitego Rynku Wewnętrznego, nie mogą być przyjęte przez Polskę na obecnym etapie integracji z Unią Europejską. Wymagają one wzajemnego uznania licencji na działalność ubezpieczeniową oraz nadzoru. Zgodnie z zawartym przez Polskę Układem Europejskim, możliwość świadczenia usług przez oddziały powinna być wprowadzona do końca pierwszego okresu dostosowawczego, czyli do 1999 roku, zaś pełna swoboda w transgranicznym świadczeniu usług – do końca drugiego okresu, czyli do 2004 roku. Polska przygotowuje się stopniowo do wprowadzenia zasady swobody usług transgranicznych m.in. przez zmiany regulacji dotyczących dopuszczalności zawierania umów ubezpieczenia z zagranicznymi zakładami ubezpieczeń. Obecnie podmioty krajowe mogą ubezpieczać coraz więcej ryzyk bezpośrednio za granicą.

Jednak w miarę przybliżania naszego prawa dotyczącego ubezpieczeń należy pamiętać o sytuacji jaka panuje na polskim rynku ubezpieczeniowym. Zmiany powinny być wprowadzane powoli, podyktowane zwłaszcza stopniem rozwoju ubezpieczeń w Polsce. Należy sobie również zdać sprawę, że dostosowania formalne są niezbędnym ale jedynie pierwszym etapem integracji. O wiele trudniej będzie realnie dostosować funkcjonowanie polskich firm ubezpieczeniowych aby stały się konkurencyjne czy wręcz przetrwały na jednolitym rynku europejskim.

Ubezpieczenia na życie są traktowane w krajach Unii Europejskiej jako instrument polityki ekonomicznej państwa co jeszcze nie ma niestety miejsca w Polsce. Zwolnienie podatkowe występuje w dwojakiej formie: zwolnienie od kwot wydatkowanych na określone produkty ubezpieczeniowe lub/i zwolnienie od świadczeń wypłacanych z tytułu polisy życiowej. Pierwsza metoda stosowana jest w sytuacji odliczenia składki ubezpieczeniowej od kwoty dochodu uzyskanego w danym roku. Najczęściej występuje ona w przypadku ubezpieczeń stanowiących niejako formę uzupełnienia państwowego systemu społecznego, np. renta dożywotnia w przypadku niezdolności do pracy. Druga metoda obwarowana jest wieloma warunkami takimi na przykład jak wymóg aby beneficjent należał do najbliższych krewnych. Wszystkie ulgi podatkowe stosowane w krajach Unii Europejskiej dotyczą produktów oferowanych przez licencjonowane firmy, a niektóre z krajów stosują ulgi tylko w przypadku płacenia składek krajowym zakładom ubezpieczeń (np. Włochy). W dobie gorących dyskusji na temat wszechobecnego kapitału zagranicznego takie rozwiązanie wydawałoby się zadowolić część społeczeństwa. Polski ustawodawca reformując system podatkowy w 1991 roku przewidział najprostszy, z punktu widzenia administracyjnego, system zwolnień podatkowych. Zgodnie z art. 21 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wolne od podatku dochodowego są kwoty otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Niestety żadna z ulg nie dotyczy inwestowania środków w ubezpieczenia na życie.

Przeprowadzenie proponowanych zmian w legislacji odbędzie się w dwóch krokach. Pierwszy to przyjęcie rozwiązań dotyczących działalności firm ubezpieczeniowych przez swoje oddziały (jak zostało to określone w „Białej Księdze”), wprowadzone od 1 stycznia 1999. Drugi krok to świadczenie usług ubezpieczeniowych ponad granicami (Poziom II – „Biała Księga”) planowany na 31 stycznia 2004 roku. Do tego momentu polskie prawo ubezpieczeniowe powinno być w pełni zgodne z dyrektywami unijnymi tzw. trzeciej generacji.

W 1997 roku został opracowany projekt nowelizacji ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Nowelizacja ta miała na celu zniesienie różnic w traktowaniu inwestorów polskich i zagranicznych. Przede wszystkim nowelizacja przewiduje likwidację różnic prawnych pomiędzy zakładaniem i funkcjonowaniem zakładów ubezpieczeń krajowych oraz z udziałem kapitału zagranicznego. Ujednolicenie traktowania inwestorów ma także obejmować wydawanie zezwoleń Ministra Finansów na nabycie znacznych pakietów akcji w firmie ubezpieczeniowej na podstawie tych samych przepisów, niezależnie od struktury i pochodzenia kapitału.

Zgodnie z Układem Stowarzyszeniowym okres przejściowy, który ma stwarzać możliwości stosowania klauzul ochraniających polski rynek ubezpieczeniowy skończy się już w 2004 roku. Następnie ma mieć miejsce pełna integracja z ustawodawstwem unijnym. Polski rynek ubezpieczeniowy ma więc jeszcze parę lat aby możliwie jak najlepiej przygotować się do następnego etapu integracji. Przygotowanie do konkurencji z zagranicznymi firmami ubezpieczeniowymi dotyczyć powinno między innymi:

  • prowadzenia właściwej polityki licencjonowania zakładów ubezpieczeń,
  • popierania i wspomaganie procesów dokapitalizowania polskich zakładów ubezpieczeń,
  • sprzyjaniu procesom konsolidacji w sektorze ubezpieczeń, a także powstawaniu holdingów finansowych.

Cóż więc można zrobić by stwierdzenie, że obecność na wspólnym rynku ubezpieczeń będzie korzystne dla obydwu stron tzn., zagraniczne firmy będą swobodnie penetrować nasz rynek ale my także będziemy mieli swobodny dostęp do „ich” klientów, zrealizowało się zarówno dla krajów Unii Europejskiej jak i dla Polski. Dążąc do przyjęcia w struktury europejskie musimy mieć na uwadze, że z jednej strony jest to dostęp do 400 mln potencjalnych klientów, ale to także ponad 5 tysięcy konkurencyjnych firm ubezpieczeniowych. Czy polskie firmy ubezpieczeniowe będą konkurencją dla unijnych partnerów, czy odnajdą niszę rynkową w której będą działać, czy jest szansa wniesienia „polskości” do europejskich ubezpieczeń. W dobie globalizacji można by, za prezesem Stowarzyszenia Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych , rozpocząć rozważania czy pytanie o narodowość w ubezpieczeniach ma jeszcze sens. Niestety trzeba poczekać jeszcze kilka a może nawet kilkanaście lat aby odpowiedzieć na te pytania. Niewątpliwie jednak na ilościowy i jakościowy rozwój rynku ubezpieczeń na życie w Polsce będą miały wpływ:

  • procesy zachodzące w gospodarce światowej,
  • pogłębianie procesów integracji europejskiej, w tym kontynuowanie tworzenia wspólnego rynku ubezpieczeniowego,
  • uwarunkowania rozwoju krajowego systemu finansowego i jego instrumentów,
  • reforma systemu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczeń zdrowotnych,
  • wzrost powiązań między sektorem bankowym i ubezpieczeniowym, powstawanie holdingów finansowych.