Formy zawarcia umowy

Konstrukcja każdego stosunku cywilnoprawnego zakłada istnienie podmiotów tego stosunku, będących nosicielami praw i obowiązków. Przepisy prawne obowiązujące w każdym państwie decydują o charakterze prawnym takich podmiotów. W prawie polskim podmiotami tymi są osoby fizyczne i osoby prawne. Z treści art. 8 kodeksu cywilnego wynika, że określenie „osoba fizyczna” odnosi się do każdego człowieka, jako uczestnika stosunków cywilnoprawnych, przy czym pełna zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Osobami prawnymi są natomiast Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym szczególne przepisy przyznały osobowość prawną. Osoba prawna jest w każdym zakresie i pod każdym względem odrębnym podmiotem, może mieć majątek, prawa i obowiązki, rozporządzać swymi prawami we własnym imieniu oraz odpowiadać swym majątkiem za niewykonanie obowiązków. [1] Umowa ubezpieczenia jest podobnie jak większość umów cywilnoprawnych, umową dwustronną zobowiązaniową. Każdej ze stron przysługują określone uprawnienia i na każdej ciążą określone obowiązki przez czas trwania stosunku ubezpieczeniowego.

Zawarcie umowy ubezpieczenia zazwyczaj następuje w trybie ofertowym lub rokowaniowym. Jeżeli strony prowadzą rokowania, to umowa zostaje zawarta, kiedy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem rokowań . (art.72 k.c.).

Natomiast w przypadku oferty, umowa będzie zawarta wtedy, gdy oferta złożona przez ubezpieczającego zostanie przyjęta przez zakład ubezpieczeń. Przyjęcie oferty z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnień poczytuje się za nową ofertę (art. 68 k.c.).Oferta przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności na nią odpowiedzieć bez nieuzasadnionego opóźnienia.

Co do formy zawierania tych umów obowiązuje w dziedzinie prawa cywilnego reguła, że jeżeli z mocy ustawy lub woli stron nie wynika nic innego, umowa może być zawarta w dowolnej formie, a więc nawet ustnie, forma pisemna jest przewidziana jedynie dla celów dowodowych.[2]

[1] Zagadnienia prawne. Materiały szkoleniowe dla osób ubiegających się o uzyskanie zezwolenia PUNU na wykonywanie czynności agenta ubezpieczeniowego. Wybór i opracowanie Jadwiga Borkiet, Robert Ciach, Jakub Kaśnikowski., s. 4

[2] tamże, s. 13

Ubezpieczenia majątkowe

Ubezpieczenia majątkowe (nieżyciowe) obejmują ochroną majątek w postaci rzeczy lub sytuacji majątkowej. Wydaje się słuszne przyjęcie, że przedmiotem ubezpieczenia będzie tu interes majątkowy, rozumiany jako wartość gospodarcza lub wszelkiego rodzaju dobra chronione przez prawo. Na tym tle wyróżnia się w literaturze (Sangowski [1998]):

  • ubezpieczenia rzeczowe – majątku w postaci rzeczy (dóbr materialnych),
  • ubezpieczenia majątkowe sensu stricte – dotyczące wartości majątkowych należących do ubezpieczonego, które mogą mieć postać:
  • wierzytelności (np. należności kredytowe),
  • wartości, których uzyskania oczekuje ubezpieczony w przyszłości (np. zysk),
  • wartości, które mogą pomniejszyć majątek osoby objętej ochroną (np. zobowiązania).[1]

Posiadaczem tak rozumianego interesu może być każdy podmiot (osoba fizyczna, prawna, jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej). Interes ten, jako ubezpieczalny jest wycenialny. Wynikają z tego określone konsekwencje, specyficzne dla ubezpieczeń majątkowych:

  • istnieje kategoria wartości przedmiotu ubezpieczenia,
  • suma ubezpieczenia powinna odpowiadać wartości przedmiotu ubezpieczenia,
  • wypadek ubezpieczeniowy jest zdarzeniem negatywnym, powodującym uszczerbek interesu majątkowego,
  • uszczerbek (szkoda) jest wymierny w pieniądzu,

świadczenie zakładu ubezpieczeń powinno wyrównać uszczerbek (odszkodowanie), ale w zasadzie nie powinno go przewyższać.

[1] W. Ronka-Chmielowiec Praca zbiorowa pod red. Ubezpieczenia rynek i ryzyko, Wydawnictwo Ekonomiczne,Wrocław 2001

Ubezpieczenia komunikacyjne

Jak do tej pory monopolistą w ubezpieczeniach jest Państwowy Zakład Ubezpieczeń. Po mimo propozycji firm doradczych nie zdecydowano się na jego podział na konkurencyjne ze sobą podmioty. Ta decyzja w dużym stopniu zaważyła na rozwoju rynku ubezpieczeń w latach dziewięćdziesiątych. Nowopowstające zakłady ubezpieczeń musiały od samego początku konkurować z firmą dominującą na rynku, która ze względu na długi czas istnienia była najbardziej godną zaufania firmą ubezpieczeniową, posiadającą tysiące agentów i setki przedstawicielstw ( inspektoratów, oddziałow, itp.).

Również struktura składki zbieranej w Polsce charakteryzująca się zdecydowana przewagą składek z polis samochodowych zaciążyła nad silną pozycja jednego zakładu ubezpieczeń. Dlatego też głównie indywidualni klienci korzystający z ubezpieczeń komunikacyjnych są bardziej przywiązani do swojego dotychczasowego zakładu.

W ostatnich latach w przypadku zakładów ubezpieczeń komunikacyjnych widoczna była tendencja do falowania ich wyników finansowych i wielkości zbieranej składki w zależności od skali i częstotliwości podwyżek taryf ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie tych dokonywanych przez największe firmy. Spowolnienie tempa wzrostu składki brutto wystąpiło w 1998 r. O tak istotnym spadku dynamiki wzrostu składki zadecydowała sytuacja właśnie w dziale pozostałych ubezpieczeń osobowych i majątkowych.

Istotne przyrosty składki są zwykle spowodowane korektami stóp składek w ubezpieczeniach komunikacyjnych, natomiast spadki wynikajace z zaniechania korygowania stóp składek w ślad za postępującą inflacją.

Struktura rynku ubezpieczeń pozostałych osobowych i majątkowych według grup ubezpieczeń w latach 1995 – 2000

Tabela. Struktura rynku ubezpieczeń pozostałych osobowych i majątkowych według grup ubezpieczeń w latach 1995 – 2000

  Udział w składce przypisanej brutto działu II w %
Grupa Rodzaj ubezpieczenia 1995 1996 1997 1998 1999 2000
1 Ubezpieczenie wypadku 5,43 4,79 3,97 3,95 4,16 4,22
2 Ubezpieczenie choroby 1,03 0,96 0,95 0,91 0,97 1,05
3 Ubezpieczenie cacso pojazdów lądowych 32,79 35,73 33,04 32,10 31,37 30,57
4 Ubezpieczenie casco pojazdów szynowych 0,01 0,01 0,01 0,01 0,01 0,01
5 Ubezpieczenie casco statków powietrznych 0,38 0,27 0,18 0,14 0,10 0,11
6 Ubezpieczenie żeglugi morskiej i śródlądowej 1,65 1,11 0,74 0,58 0,46 0,44
7 Ubezpieczenie przedmiotów w transporcie 1,57 1,37 1,10 1,05 0,85 0,79
8 Ubezpieczenie szkód spowodowanych żywiołami 12,36 11,37 9,80 9,74 9,24 9,62
9 Ubezpieczenie pozostałych szkód rzeczowych 10,58 8,87 7,19 7,04 6,83 7,13
10 Ubezpieczenia OC wynikającej z posiadania i użytkowania pojazdów lądowych 26,44 28,42 36,22 37,52 37,04 37,34
11 Ubezpieczenie OC wynikającej z posiadania i użytkowania pojazdów powietrznych 0,26 0,18 0,09 0,08 0,07 0,07
12 Ubezpieczenie OC za żeglugę morską i śródlądową 1,10 0,72 0,49 0,37 0,32 0,27
13 Ubezpieczenie OC nie ujętej w grupach 10-12 2,67 2,23 2,07 2,33 2,64 2,94
14 Ubezpieczenie kredytu 0,35 0,28 0,30 0,31 0,47 0,75
15 Gwarancja ubezpieczeniowa 1,12 1,48 1,16 1,23 1,18 1,17
16 Ubezpieczenie różnych ryzyk finansowych 0,39 0,58 0,37 0,54 0,69 0,79
17 Ubezpieczenie ochrony prawnej 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00
18 Ubezpieczenie świadczenia pomocy na korzyść osób, które popadły w trudności w czasie podróży 1,14 0,96 0,54 0,56 0,62 0,66

 

 

 

Reasekuracja czynna                                   0,73     0,65       1,79     1,54       2,98   2,07[1]

O istotnym znaczeniu ubezpieczeń komunikacyjnych świadczy udział tych ubezpieczeń w portfelu poszczególnych zakładów ubezpieczeń. O ile w 1995 r. jedynie w dwóch zakładach ubezpieczeń udział składki przypisanej brutto z ubezpieczeń komunikacyjnych w portfelu zakładów przekraczał 70 % składki przypisanej brutto ogółem, to w 1997 r. liczba tych zakładów wzrosła do 7, w 1999 r.- do 8, spadając w 2000 r. do 6.[2]

[1] Przegląd dziesięciolecia Rozwój ubezpieczeń w Polsce w gospodarce wolnorynkowej Państwowy Urząd Nadzoru ubezpieczeń Departament Analiz Systemu Ubezpieczeniowego, Warszawa 2001.06.30 str.36

[2] PUNU str. 37

Systemy emerytalne do 1998 roku, cz. II

W 1986 roku wydzielono system ubezpieczeń z budżetu, jednakże nie zostały oddzielone od siebie poszczególne ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe czy chorobowe, a składka na nie była pobierana i zarządzana łącznie, istniały jedynie oddzielne systemy świadczeń. W Polsce do końca 1998 roku funkcjonowały trzy zasadnicze, odrębne systemy zabezpieczenia społecznego:

  1. Pracowniczy system ubezpieczeń, uzupełniony pięcioma „nie pracowniczymi” podsystemami, tj. systemami emerytalnymi dla:
  2. twórców,
  3. prowadzących działalność gospodarczą,[1]
  4. pracujących na podstawie umów agencyjnych i zleceń,[2]
  5. członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych,
  6. duchownych;
  7. system emerytalny dla służb mundurowych – system bezskładkowy, finansowany bezpośrednio z budżetu; 15 lat służby dawało prawo do 40% podstawy wymiaru przeciętnego wynagrodzenia z ostatniego roku, a maksymalne świadczenie wynosiło 75% podstawy. Był to najkorzystniejszy system świadczeń emerytalnych w Polsce.
  8. system emerytalny dla rolników – realizowany był w ramach obowiązkowego pracowniczego systemu ubezpieczeń (repartycyjny).

Składka na całość ubezpieczenia społecznego opłacana była przez pracodawców z ich środków w wysokości 45% funduszu płac. Świadczenia te płatne były do 60 roku dla kobiet i 65 roku dla mężczyzn. Po spełnieniu określonych warunków dla różnych grup zawodowych istniały możliwości wcześniejszej wypłaty emerytur. Wysokość świadczeń nie była ściśle związana ze składkami i uzależniona od wywiązywania się płatników z obowiązku składkowego. Wysokość świadczeń określał wzór:

E = 0,24 x S + (0,013 x Ls + 0,007 x Ln) x B

gdzie:

E – emerytura,

S – część socjalna równa przeciętnej płacy,

Ls – liczba lat składkowych (zatrudnienie),

Ln – liczba lat nieskładkowych (studia, służba wojskowa itp.),

B – podstawa indywidualna (wynagrodzenie z najlepszych lat), nie wyższa jednak niż 250% wysokości przeciętnej płacy.

Faktyczny składnik socjalny emerytury wynosił mniej, ponieważ, wskutek decyzji politycznych, mnożono go dodatkowo przez 0,93. Pokazuje to ogromną podatność systemu na manipulacje oraz jak niska była gwarancja uzyskania obiecanego świadczenia.[3]

W starym, obowiązującym do końca 1998 roku, systemie emerytalnym brak było – to jego najistotniejsze wada – bezpośrednich powiązań pomiędzy wysokością składki płaconej comiesięcznie przez pracowników, stażem pracy a ich przyszłymi emeryturami. Składki płacone do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wrzucane były do „jednego worka” i wypłacano je aktualnym emerytom i rencistom i osobom pozostającym na zwolnieniach lekarskich. Ewentualne niedobory pokrywane były z budżetu państwa.

[1] Oparty o ustawę z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniach osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin – Dz. U. Nr 46/89, poz.250 z poźn. zmianami

[2] System ten działał n postawie ustawy z dnia 19 grudnia 1975 r. o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących na postawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia – Dz. U. Nr 65/95, poz. 333 z poźn. zmianami

[3] Reforma emerytalna, w: „Rzeczpospolita” z dnia 22 czerwca 1998 r.

II filar – specjalny fundusz rezerwowy

W systemie II filaru wprowadzono też mechanizm minimalnej wymaganej stopy zwrotu. Jeżeli nasze PTE wypracuje wzrost wartości jednostki uczestnictwa w naszym funduszu emerytalnym znacznie niższy niż średni wzrost wartości uzyskanej przez pozostałe PTE, będzie musiało dopłacić do naszych oszczędności.

W tym celu każde PTE musi posiadać specjalny fundusz rezerwowy,   z którego będzie obowiązane pokryć ewentualną różnicę. Jeżeli nie będzie w stanie tego zrobić i w efekcie zbankrutuje, rachunki uczestników pozostaną nienaruszone. Bankructwo któregoś z PTE nie będzie oznaczało upadłości związanego z tą spółką funduszu emerytalnego (nasze składki nie będą zagrożone) – zarządzanie funduszem przejmie wtedy inne towarzystwo.

Ponadto rachunki uczestników będą potrójnie zabezpieczone. Po pierwsze, ewentualny niedobór, którego przyczyną będzie obowiązek zapewnienia wspomnianej „minimalnej wymaganej stopy zwrotu”, będzie musiał być pokryty ze specjalnego Funduszu Gwarancyjnego utworzonego wcześniej przez wszystkie PTE.

Po drugie, wypłacalność tego ostatniego Funduszu będzie gwarantowana przez państwo. Wreszcie, po trzecie, ani PTE, ani związany z nim fundusz emerytalny nie będą fizycznie dysponowały naszymi pieniędzmi. Będą one przechowywane u niezależnego Depozytariusza (w praktyce w dużym banku, bądź w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych).

Depozytariusz będzie także finansowo odpowiedzialny za straty wynikłe z użycia naszych pieniędzy niezgodnie ze z góry przyjętymi zasadami ich inwestowania. Uniemożliwia to m.in. defraudację (kradzież) naszych pieniędzy przez nieuczciwych zarządców PTE.[1]

Państwo będzie także – poprzez specjalnie utworzony Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi – pilnować, aby nasze pieniądze były inwestowane ostrożnie i zgodnie ze z góry przyjętymi zasadami. Państwo nie gwarantuje jednak każdemu wysokiego zysku z długotrwałej inwestycji emerytalnej, jaką będzie uczestnictwo w II filarze nowego polskiego systemu emerytalnego. Zależeć to będzie od naszych decyzji i skuteczności działania wybranego przez nas funduszu.

[1] Prospekt emisyjny PTE „DOM”.

Strategia połączenia bancassurance

Zgodnie z Międzynarodowym Standardem Rachunkowości nr 22 ,,Połączenia przedsiębiorstw”, opublikowanym w styczniu 1985 r., połączenie przedsiębiorstw ma miejsce wówczas, gdy ,,przedsiębiorstwo uzyskuje kontrolę nad innym przedsiębiorstwem lub wieloma przedsiębiorstwami” lub gdy dochodzi do ,,łączenia się interesów dwu lub więcej przedsiębiorstw.”[1] Można powiedzieć w zasadzie że podana wyżej sentencja jest definicją fuzji.

Z tym procesem mamy do czynienia wówczas, gdy ,,akcjonariusze dwu lub więcej przedsiębiorstw łączą w jedną jednostkę całość lub prawie całość aktywów netto i działalności przedsiębiorstw w taki sposób, aby osiągnąć ciągłe, wspólne uczestnictwo w ryzyku i korzyściach połączonej jednostki”. Zwykle fuzję przeprowadzają firmy o zbliżonej wielkości (choć oczywiście niekoniecznie np. Boeing – McDonnell Douglas), w wyniku takiej operacji powstaje całkiem nowa struktura gospodarcza, a dotychczas działające firmy tracą swoją osobowość i niezależność.[2]

Cechą charakterystyczną fuzji jest dobrowolne działanie partnerów, zwykle podobnych pod względem wielkości[3]. Fuzje mogą przyjmować dwie formy: [4]

  • egalitarną, czyli konsolidację (ang. consolidation) – minimum dwie, odrębne firmy, łączą się ze sobą dla stworzenia nowego przedsiębiorstwa. Pojedynczo przestają istnieć.
  • wchłonięcia, inkorporacji (ang. merger) – jest to połączenie minimum dwóch firm dla osiągnięcia wspólnych celów. Natomiast forma prawna zostaje tylko spółki nabywczej, a druga firma przestaje istnieć.

Fuzja jest wtedy, gdy minimum dwa początkowo niezależne przedsiębiorstwa, nawiązują porozumienie o powstaniu nowej spółki. W takim przypadku dotychczasowi właściciele otrzymują tytuły własności w nowo powstałym przedsiębiorstwie w wyniku połączenia, natomiast instytucje istniejące przed połączeniem formalnie przestają istnieć, co wiążę się z wykreśleniem z właściwych rejestrów firmowych. Jest to przykład współdziałania pomiędzy obecnym lub potencjalnymi producentami, dostawcami, konkurentami, klientami, którzy podjęli decyzje wzajemnej współpracy integrując i łącząc swoje zasoby, zdobyte doświadczenie i umiejętności. Cechą fuzji jest świadome i dobrowolne działanie partnerów często o podobnych rozmiarach i potencjale. Może być ono realizowane na dwa sposoby.

W pierwszym dochodzi do rozwiązania obydwu instytucji w celu stworzenia nowej spółki, co wiąże się z połączeniem aktywów i kapitałów tych firm. Udziałowcy tych przedsiębiorstw za posiadane wcześniej udziały obydwu firm otrzymują udziały nowo powstałej spółki. W wyniku tego procesu powstaje nowy podmiot. Ten podmiot jest następcą prawnym, bowiem powstał po połączeniu cech i właściwości dwóch autonomicznych przedsiębiorstw. Znacznie częściej obserwowana jest w praktyce sytuacja, gdy jedna ze spółek inkorporowana jest do drugiej. Zapłatą za udziały firmy przejmowanej są częściowo udziały firmy przejmującej pochodzące z nowej emisji.

Klasyfikacja fuzji obejmuje:

  • fuzje poziome[5] (horyzontalne) – polegają na scalaniu się dwóch lub kilku przedsiębiorstw, działających w tym samym sektorze (branży) w celu zwiększenia udziału na rynku i (lub) zbudowania bardziej rentownego przedsiębiorstwa przy wykorzystaniu wspólnego know-how, patentów i procesów operacyjnych,
  • pionowe[6] (wertykalne) – wyjaśnia się je jako scalanie dwóch lub kilku przedsiębiorstw z pokrewnych sfer działania. Wyróżnia się również subtypy fuzji pionowych: w górę (upstream) i w dół (downstream). Pierwszy z nich polega na wiązaniu się firmy z dostawcami i kooperantami. Druga forma polega natomiast na scalaniu przez przedsiębiorstwo sieci dystrybucji i sprzedaży swoich produktów lub usług i konglomeratowe, przez które rozumie się kapitałowe i organizacyjne połączenie się przedsiębiorstw, które działają w odmiennych dziedzinach produkcyjnych oraz usługowych bardzo często obsługują inne rynki.

Przejęcie to zdobycie kontroli przez firmę nad inną firmą przez wykup akcji bądź udziałów uprawniających do nadzoru i kierowania. Dotychczasowi udziałowcy i akcjonariusze nabytego przedsiębiorstwa są pozbawieni niezależności, którą przejmuje firma nabywcza. Natomiast cała firma zachowuje swą podmiotowość prawną.

Przejęcie może nastąpić poprzez[7]:

  • zakup akcji (udziałów);
  • zakup majątku (aktywów);
  • uzyskanie pełnomocnictwa, co oznacza, że grupa akcjonariuszy (udziałowców) lub jeden z nich uzyskuje większościowe prawo głosu na walnym zgromadzeniu (zgromadzeniu wspólników) w imieniu udzielających pełnomocnictwa;
  • prywatyzację polegającą na tym, że mała grupa inwestorów, składająca się zwykle z przedstawicieli kierownictwa danego przedsiębiorstwa oraz inwestorów zewnętrznych, wykupuje akcje notowane na giełdzie i wycofuje firmę z obrotu publicznego, przejmując nad nią kontrolę; jeśli taka operacja opiera się na wspomaganiu finansowym w formie kredytu bankowego lub pożyczki, to określa się ją jako wykup lewarowany, albo wykup wspomagany dźwignią finansową (LBO – leveraged buyout);
  • dzierżawę z uprawnieniem do wykonywania praw wynikających z posiadania akcji (udziałów), a zwłaszcza prawa głosu na posiedzeniu wspólników w sprawach istotnych dla przedsiębiorstwa, w tym dotyczących polityki rozwojowej oraz podziału zysku;
  • wspólne przedsięwzięcie, polegające na przewadze głosów jednego z partnerów jako udziałowca

Ze względu na rodzaj motywacji, przejęcia można podzielić na:

  • wrogie[8], dokonywane w celu osiągnięcia spekulacyjnych zysków z zamiarem restrukturyzacji w celu poprawy osiąganych wyników lub w celu sprzedaży firmy na części. O wrogim przejęciu mówimy wtedy, gdy kontrola nad przedsiębiorstwem zmienia się przy sprzeciwie zarządu tej firmy lub jej rady nadzorczej.[9] Najczęściej w literaturze mianem wrogich przejęć (hostile takeover) określa się uzyskanie kontroli nad przedsiębiorstwem wbrew woli jego organów. Początkowy lub trwały brak zgody zarządu podmiotu przejmowanego prowadzi najczęściej do swoistej walki z przejmującym. Taki element nie występuje przy fuzjach i przejęciach przyjaznych, w których łączenie jest efektem długotrwałych uzgodnień, negocjacji oraz wieloetapowej procedury zatwierdzania decyzji o połączeniu (przejęciu) przez organy łączących się przedsiębiorstw.[10]
  • przyjazne[11], dokonywane jest w celu realizowania wspólnych zamierzeń, osiągnięcia synergii, uzyskania silniejszej pozycji na rynku lub w celu obrony przed wrogim przejęciem,
  • inne[12].

Powszechnym zjawiskiem jest porównywanie przejęcia z procesami fuzji. Jest to dopuszczalne w momencie, gdy przeprowadzana jest analiza z „punktu widzenia gospodarki, w której te procesy zachodzą (nabywana czy połączona firma znika z rynku lokalnego, a na jej miejscu pojawia się „nowy” podmiot gospodarczy).”[13]

Pomimo tej łączącej cechy istnieje wiele elementów, które różnią te zjawiska. Zaliczyć można do nich chociażby procedurę przygotowania i realizacji transakcji. W procedurze przejęcia wyodrębniono trzy fazy[14]:

  • inicjatywną (wstępną),
  • przygotowawczą,
  • realizacyjną.

W pierwszej fazie ważnym aspektem, który jest jako pierwszy uwzględniany, jest rozpoznanie możliwości rozwikłania problemu gospodarczego, z którym boryka się firma inicjująca przejęcie we własnym zakresie. Daje to możliwość wyodrębnienia celów, jakie firma pragnie zrealizować drogą przejęcia. Jest to niewątpliwie najważniejsza faza, ponieważ stanowi ona podstawę, na której opierać się będzie przedsiębiorstwo. Sądzę, iż fazę tę można porównać do określenia „misji” firmy, którą dany podmiot będzie starał się urzeczywistnić. W ramach tej „misji” pojawia się również kwestia wyboru odpowiedniego przedsiębiorstwa reprezentującego pożądane i niepożądane cechy.

W efekcie przed przedsiębiorstwem zainteresowanym przejęciem pojawiają się trzy zadania:[15]

  • zbadanie, czy w ogóle istnieje przedsiębiorstwo (cel przejęcia) spełniające określony (opracowany) zestaw cech,
  • jeżeli takie przedsiębiorstwo istnieje, lub jest ich więcej, zbadanie, czy ich organy zarządzające są w ogóle zainteresowane przejęciem,
  • jeżeli tak, to czy skłonne są zaakceptować przedsiębiorstwo inicjujące jako podmiot przejmujący.

Zdarza się jednak sytuacja, w której firma nie może znaleźć odpowiedniego podmiotu. Ważne jest, by nie starać się za wszelką cenę dopasowywać przedsiębiorstwa do swoich celów, bowiem nie zaprocentuje taka metoda w przyszłości. Może się, bowiem okazać, iż przedsiębiorstwo, które wybrano do przejęcia nie odpowiada sformułowanym kryteriom. Lepszym rozwiązaniem jest zmodyfikowanie swoich celów i powtórzenie przedstawionego schematu rozwiązania.

Wydawałoby się, że znalezienie potencjalnego kandydata do przejęcia nie jest rzeczą trudną, jednak w praktyce przedsiębiorstwa napotykają na wiele problemów. Wymienia się najczęściej dwie podstawowe grupy problemów[16]:

  • związane z wyobrażeniami o poszukiwanym celu akwizycji,
  • związane z bazą informacyjną o przedsiębiorstwach mogących okazać się potencjalnymi kandydatami do przejęcia.

Kolejna fazą wyodrębniona w procedurze przejęcia przedsiębiorstw jest faza przygotowawcza. Ważną rolę odgrywa tutaj „wyrównanie” aktywności każdej ze stron. Poprzez wspomniane „wyrównanie” mam tu na myśli równoczesne i równomierne zaangażowanie dwóch stron, mianowicie firmy przejmującej i nabywanego przedsiębiorstwa.

W tej fazie przedstawiane są motywy przejęcia pomiędzy potencjalnymi partnerami. Można powiedzieć, iż jest to główny cel tej fazy. Aby uniknąć, kłopotliwych sytuacji będących wynikiem doświadczeń z przeszłości dość atrakcyjnym rozwiązaniem jest sformułowanie „problemowej listy motywów”,[17] która wiążę się z przedstawieniem problemu, jego formy i sugerowaniem rozwiązania.

W końcowym etapie realizacji tej fazy powinien powstać program realizacyjny, „ostateczna forma przejęcia, główne zadania związane z tym procesem, ramowe wytyczne jego realizacji uwzględniające konieczne zmiany w funkcjonowaniu nabywanych przedsiębiorstw oraz termin jego realizacji”[18].

Ostatnia z wymienionych faz jest to faza realizacyjna. Wielu autorów upatruje małe znaczenie tej fazy, gdyż problemy, z jakimi możemy się w niej spotkać są charakterystyczne w każdym procesie reorganizacyjnym. Faza ta obejmuje „przede wszystkim planowanie szczegółowe kolejnych kroków nabycia firmy, wdrażanie złożonych motywów (celów) i zaplanowanych rozwiązań oraz kontrolę ich realizacji”[19].

Głównym celem kierującym inwestorów do przejęcia jest zwiększenie ich majątku, bowiem podmiot przejmujący uzyskuje trwałą przewagę nad konkurencją. Przejęcie powoduje wzrost wartości aktywów spółki dokonującej takiej transakcji, a co za tym idzie – większymi możliwościami na rynku.

Istotnym elementem powodzenia procesu fuzji lub przejęcia jest znajomość kluczowych czynników sukcesu tego typu przedsięwzięć. Są one następujące: [20]

  • upewnienie się, czy łączące firmy mają ,,wspólny rdzeń tożsamości; tylko wtedy bowiem jest możliwe praktyczne wykorzystanie możliwych synergii,
  • nabywający powinien być świadomy tego, jakie kompetencje wnosi do firmy przejmowanej, a nie brać pod uwagę wyłącznie korzyści dla siebie, które pochodzą z firmy nabywanej,
  • firma przejmująca powinna respektować produkty, rynki i klientów firmy przejmowanej, a nie tworzyć swoją przyszłą strategię jedynie na podstawie własnej bazy rynkowej,
  • w ciągu dość krótkiego czasu od chwili połączenia nabywający powinien móc zapewnić fachowe kierownictwo dla nabytego przedsiębiorstwa,
  • w dość krótkim okresie, od chwili połączenia, firma nabywająca powinna dokonać kilku inwestycji silniej integrujących przedsiębiorstwo nabywane ze sobą,
  • należy wystrzegać się transakcji bazujących na naśladownictwie i szukaniu okazji oraz nie należy ,,na siłę” łączyć firm ze sobą,
  • cele przejmującego są otwarcie i uczciwie komunikowane menedżerom i pracownikom nabywanej firmy.

Zakład przejmujący nabywa wówczas automatycznie niezbędne know-how oraz przejmuje doświadczony personel, co jest istotnym elementem dla rozpoczęcia działalności[21].

[1] M. Remlein, Podstawowe problemy konsolidacji sprawozdań finansowych w procesie łączenia się przedsiębiorstw. Studia nad funkcjonowaniem i rozwojem przedsiębiorstw, ,,Zeszyty Naukowe – seria I”, zeszyt 225, Akademia Ekonomiczna w Poznaniu, Poznań, 1995, s. 159.

[2] Tamże, s. 159-160.

[3] http://www.wprost.pl/ar/4389/Fuzja-albo-przejecie/?O=4389&pg=1

[4] Ł. Gębski, Fuzje i wykupy, Gdańska Akademia Bankowa, 1998, s. 58.

[5] P. Szczepankowski, Fuzje i przejęcia przedsiębiorstw, PWN, Warszawa, 2000, s. 143.

[6] Tamże.

[7] W. Frąckowiak, Fuzje i przejęcia przedsiębiorstw, PWE, Warszawa, 1998, s. 20 –21.

[8] R. Machała, Fuzje i przejęcia przedsiębiorstw, PWE, Warszawa, 1998, s. 45

[9] P. Buda-Pawlus, Wrogie przejęcie, ,,Gazeta Wyborcza”, 8 kwietnia 2004.

[10] A. Sobol, Wrogie przejęcia w świetle postanowień XIII dyrektywy w sprawie publicznych ofert nabycia akcji, ,,Monitor Prawniczy”, nr 7, 2005.

[11] R. Machała, Tamże, s. 46.

[12] Inne, do których można zaliczyć przejęcie spółki przez jej obecny zarząd.

[13] W. Frąckowiak, Tamże, s. 22.

[14] Tamże.

[15] Tamże.

[16] Tamże

[17] Tamże.

[18] Tamże.

[19] Tamże.

[20] P. Szczepankowski, Tamże s. 151.

[21] O. Kowalewski, Współczesne strategie zakładów ubezpieczeniowych, „Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja”, nr 11, 2000, s. 17-18.

Ryzyko zawarte w bancassurrance

Grupy bankowo – ubezpieczeniowe, tak jak wszystkie inne działalności, nie są pozbawione ryzyka. Najczęściej ryzyko tłumaczy się jako możliwość nieosiągnięcia zamierzonych celów. Jednak w literaturze dotyczącej ubezpieczeń ryzyko można zdefiniować jako nieprzewidywalność (niepewność) tego, co może się zdarzyć z wartością[1].

Pomimo wielu korzyści wynikających z tworzenia tych grup zakładając działalność bancassurance trzeba się liczyć z ryzykiem. Bank czy zakład ubezpieczeń wchodząc w spółkę z inną instytucją muszą liczyć się z dodatkowym ryzykiem wynikającym z współprowadzenia drugiej działalności. Obie instytucje są narażone na ryzyko finansowe oraz posiadają ryzyko bankowe i ubezpieczeniowe charakterystyczne dla danego sektora.

Ryzyko działalności bancassurance dzieli się na ryzyko[2]:

  1. bankowe,
  2. ubezpieczeniowe.

Ryzyko bancassurance wiąże się głównie z uratą płynności czy nieosiągnięciem wyznaczonych wyników finansowych.

Ryzyko płynności oznacza zagrożenie utraty płynności przez instytucję finansową[3]. Instytucja finansowa powinna posiadać dostęp do gotówki, tak aby mogła na żądanie wypłacić pieniądze zdeponowane w tej instytucji, wypłacić należności wierzycielom czy mieć na wypłaty dla ewentualnych pożyczkobiorców. W związku z tym grupa bankowo – ubezpieczeniowa powinna określić stan środków płynnych jaki będzie utrzymywać. Nie powinien on być ani zbyt wysoki, ani za niski, ponieważ może doprowadzić do zmniejszenia rentowności czy zachwiania płynności.

Do nieosiągnięcia założonych celów finansowych mogą prowadzić czynniki wewnętrzne i zewnętrzne. Czynniki wewnętrzne to wzrost kosztów działalności i ryzyko defraudacji. Natomiast na czynniki zewnętrzne składają się ryzyko kredytowe, ryzyko stopy procentowej i ryzyko dewizowe.

Ryzyko bankowe to bardzo szerokie pojęcie. Pod tą nazwą kryje się wiele pomniejszych ryzyk, która charakteryzują bank. I tak banki narażone są między innymi na ryzyko[4]:

  1. płynności,
  2. rynkowe,
  3. kredytowe,
  4. stopy procentowej,

Wyżej wymienione ryzyka to tylko ryzyka podstawowe. Literatura tematyczna przedstawia wiele różnych ryzyk bankowych różnorodnie sklasyfikowanych.

Ryzyko płynności zostało opisane powyżej. Natomiast ryzyko kredytowe jest chyba najbardziej charakterystyczne dla działalności bankowej. Ryzyko to najłatwiej wytłumaczyć jako możliwość nie spłacania przez kredytobiorcę zaciągniętych w banku zobowiązań kredytowych z odsetkami i prowizjami. Zobowiązania mogą być regulowane nieterminowo bądź częściowo.

Podstawową klasyfikacją ryzyka kredytowego jest jego podział na aktywne ryzyko kredytowe i pasywne ryzyko kredytowe. Ryzyko aktywne związane jest z udzielaniem kredytów, natomiast ryzyko pasywne określane jest jako pozyskiwanie środków niezbędnych do prowadzenia działalności.

Ryzyko rynkowe można spotkać pod nazwą ryzyka cenowego. Banki opierają się na wartościach stóp procentowych i kursach walut czy kursach akcji. Wyniki tych wytycznych nie zawsze mogą być korzystne dla działalności banku.

Negatywnie na przychód czy też wynik finansowy banku może wpłynąć zmienność rynkowej stopy procentowej. Bank nie może jednoznacznie określić kiedy stopy procentowe będą dla niego korzystne, stąd ryzyko stopy procentowej, które jest nieuniknione w działalności finansowej.

Ryzyko stopy procentowej występuje zarówno po stronie aktywów jak i pasywów. Dlatego stałe stopy procentowe produktów nie zawsze są dla banku korzystne. Wynika to z tego, że kwota odsetek wpłacanych do banku może się zrównywać z kwotą odsetek wypłacanych na rzecz klientów.

Ryzyko operacyjne związane jest z pracą ludzką i technologiczną. Ryzyko pracy ludzkiej polega na popełnianych przez nich błędach lub celowym działaniu na niekorzyść banku. Natomiast technologia wiąże się z zawodnymi systemami.

Ryzyko operacyjne można zdefiniować jako ryzyko straty wynikającej z niedostosowania lub zawodności wewnętrznych procesów, ludzi i systemów technicznych lub zdarzeń zewnętrznych. Obejmuje ryzyko prawne, ale nie obejmuje ryzyka strategicznego i reputacji[5].

Zakłady ubezpieczeń charakteryzują się ryzykiem ubezpieczeniowym, które jest związane z przedmiotem ubezpieczenia i postępowaniem przedsiębiorstwa ubezpieczeniowego w stosunku do niego[6]. W ryzyku tym zawarta jest m.in. konstrukcja umowy, ustalenie wysokości składki i rezerw, ocena ryzyka.

Pozostałe ryzyka firm ubezpieczeniowych pokrywają się z ryzykiem bankowym.                                                                                            

Tabela 3. Zestawienie podstawowych zalet i wad oraz szans i zagrożeń bancassurance z punktu widzenia banku:

Zalety: Wady:
-pozyskanie bazy depozytowej -zwiększanie kosztów
-zwiększenie gamy usług finansowych -zwiększanie ilości drogich pasywów
-wysoka rentowność inwestycji -długoterminowy charakter
Szanse: Zagrożenia:
-zwiększenie satysfakcji klienta -powiązanie banku z losem towarzystwa
-postrzeganie banku jako elementu grupy kapitałowej -brak akceptacji usług przez pracowników

Źródło R. Kubasiński: Holding finansowy banku z ubezpieczycielem na życie. Warszawa 1998, s. 78

Tabela 4. Zestawienie podstawowych zalet i wad oraz szans i zagrożeń bancassurance z punktu widzenia towarzystwa ubezpieczeniowego:

Zalety: Wady:
– pozyskanie nowych kanałówdystrybucji dla swoich produktów

– pozyskanie silnego partnera finansowego

– zwiększenie gamy oferowanych usług

– krótkoterminowe zwiększanie kosztów
Szanse: Ryzyko:
– pozyskanie wiarygodności klienta 

– pomoc finansowa

– możliwość dostępu do baz danych ubezpieczyciela

– presja banku jako głównego akcjonariusza- presja na dokonywanie lokat w banku

– ograniczenia dla inwestycji kapitałowych

Źródło: R. Kubasiński: op. cit. s. 78

[1] J. Handschke, j. Monkiewicz, Ubezpieczenia. Podręcznik akademicki, Poltex, Warszawa 2010, s.27.

[2] O. Kowalewski, Grupy… Tamże, s. 14.

[3] O. Kowalewski, Grupy … tamże, s. 14.

[4] M. Iwanowicz-Drozdowska , W.L. Jaworski, Z. Zawadzka, Bankowość. Zagadnienia podstawowe, Poltext, Warszawa, 2010, s. 230-235.

[5] M. Iwanowicz-Drozdowska , W.L. Jaworski, Z. Zawadzka, Tamże, s. 319.

[6] J. Handschke, j. Monkiewicz, Tamże, s.189.

Obowiązki agenta ubezpieczeniowego

Obowiązki agenta ubezpieczeniowego określają nie tylko przepisy o umowie. Podstawowym obowiązkiem agenta jest pośredniczenie w zawieraniu umów lub przy ich zawieraniu. Bezczynność agenta oznacza zatem naruszenie obowiązku umownego.

Kodeks cywilny nakłada na agenta dalsze obowiązki. Agent obowiązany jest w szczególności przekazywać wszelkie informacje mające znaczenie dla dającego zlecenie oraz przestrzegać jego wskazówek uzasadnionych w danych okolicznościach, a także podejmować, w zakresie prowadzonych spraw, czynności potrzebne do ochrony praw dającego zlecenie. Postanowienia umowy sprzeczne z powyższym uregulowaniem są nieważne.

Umowa agencyjna określa obowiązki agenta wobec dającego zlecenie. Umowa może obowiązki powyższe rozszerzyć lub też szczegółowo uregulować. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej określa ponadto obowiązki agenta wobec klientów. W szczególności nakazuje agentowi przy każdej czynności należącej do zakresu działalności agencyjnej okazywać pełnomocnictwo oraz zezwolenie na wykonywanie czynności agenta ubezpieczeniowego.

Kwestię, jak daleko zakład ubezpieczeń może posuwać się w kontroli należytego wykonywania umowy agencyjnej, określać powinna umowa ubezpieczenia. Wprawdzie agent ubezpieczeniowy jest samodzielnym przedsiębiorcą, lecz zakład ubezpieczeń ponosi za niego odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, co niejednokrotnie uzasadnia szeroki zakres uprawnień kontrolnych.

Agenci są również zobowiązani do zachowania w tajemnicy wszelkich informacji uzyskiwanych w związku z prowadzoną przez siebie działalnością. [1] Przepisy ustawy ubezpieczeniowej nie precyzują niestety ani zakresu tajemnicy pośrednika, ani skutków jej niedochowania.

Jedną z najbardziej problemowych kwestii w pracy agenta jest ochrona i przetwarzanie danych osobowych. Doradca ubezpieczeniowy może występować zarówno w roli administratora danych, jak i podmiotu, któremu na mocy zawartej umowy powierzono przetwarzanie danych. Chodzi tutaj o sytuację, kiedy to podmiot, nie będący administratorem danych, przetwarza dane osobowe nie mając na to zgody osoby, której dane dotyczą. Powierzenie innemu podmiotowi danych osobowych powinno nastąpić w drodze umowy zawartej na piśmie, określającej wyraźny cel i zakres przetwarzanych danych, których przekroczenie przez przetwarzający dane jest niedopuszczalne.

Z tego typu sytuacją mamy do czynienia w przypadku powierzenia agentowi obowiązków związanych z obsługą klientów zakładu ubezpieczeniowego. Agentowi powierzane są wtedy nie tylko dane osobowe, ale także szczegóły dotyczące dochodów czy stanu zdrowia klientów. Dlatego ważne jest takie konstruowanie umów agencyjnych, aby ich postanowienia były zgodne z powyższymi przepisami.

W aspekcie relacji agent – zakład ubezpieczeniowy należy wspomnieć, iż naruszenie prawa do tajemnicy przedsiębiorstwa może być uznane za naruszenie, w konkretnym przypadku, prywatności przedsiębiorcy i podlegać ochronie na podstawie przepisów kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych. [2]

[1] P.Hyrlik, Umowa agencyjna z agentem ubezpieczeniowym w Prawo Asekuracyjne, marzec 2001, s. 12

[2] M. Fras, Tajemnica zawodowa pośredników ubezpieczeniowych w Wiadomości Ubezpieczeniowe nr 11/12, ?????, s. 30-33