Kapitały własne firm ubezpieczeniowych

Aby krajowi ubezpieczyciele mogli zaspokoić w przyszłości rosnący popyt na ubezpieczenia oraz (zwłaszcza od roku 1999) konkurować z zagranicznymi ubezpieczycielami niezbędne jest ich dokapitalizowanie.

Zwiększenie kapitałów polskich firm następuje zwykle dzięki podwyższeniu kapitału akcyjnego przez: emisje akcji dla dotychczasowych akcjonariuszy, emisje akcji dla zagranicznych i krajowych inwestorów strategicznych, emisje akcji w drodze oferty publicznej. Z tej ostatniej metody skorzystały dotychczas tylko trzy firmy ubezpieczeniowe – TUiR Warta S.A. i TUiR Polisa S.A., a ostatnio do grupy spółek giełdowych dołączyła Compensa S.A., przygotowuje się PZU Życie S.A.

Kapitały własne sektora ubezpieczeń według stanu na koniec 1998 r. były równe 2,1 mld zł. i wzrosły w stosunku do stanu na koniec 1997 r. o 1.0 mld zł. tj: o 94,5%, w tym w dziale I o 70,4%, a w dziale II o 141,4%. Tak duży wzrost kapitałów własnych ubezpieczycieli działu II spowodowany był wypracowaniem dodatniego wyniku finansowego w kwocie 148,8 mln zł. ( za rok 1997 wykazano ujemny w wysokości minus 442,5 mln zł), a także znacznym wzrostem kapitałów podstawowych (o 40,6%) oraz wzrostem kapitału zapasowego (o 47,7%).

Kapitały podstawowe podmiotów posiadających zezwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej na koniec 1998 r. były równe 1,6 mld zł. i wzrosły o 57,4% w stosunku do stanu na koniec 1997 r. W tym w dziale I o 80,4% a w dziale II o 40,5%. Średnia wartość kapitału podstawowego zakładu ubezpieczeń na koniec 1998 r. wyniosła 29,89 mln. zł. (najwyższy kapitał podstawowy był równy 295,0 mln. zł., a najniższy 0,92 mln. zł). Mimo, że kapitały własne i kapitały podstawowe podmiotów sektora ubezpieczeń stale rosną, to jednak część zakładów nadal wymaga dokapitalizowania.

Przed problemem dokapitalizowania stoi największy polski ubezpieczyciel – PZU S.A. Dotychczas nie zrealizowano żadnego z programów podniesienia kapitałów, a prywatyzacja tej firmy dopiero jest w fazie realizacji. W 1998 r. zwycięzcą przetargu na doradcę Ministra Skarbu przy prywatyzacji PZU S.A. zostało konsorcjum na czele z Bankiem ABN Amro Polska S.A. W 1998 r. rozpoczęto również prace nad prywatyzacją PZU – Życie S.A.

Część środków przeznaczonych na dokapitalizowanie PZU S.A. pochodziło z Funduszu Prywatyzacji Banków Polskich (ok. 58 mln. USD), a część pochodzi ze sprzedaży akcji PZU Życie. Do końca 1998 r. według informacji prezesa PZU S.A. niedobory środków własnych (niezbędne do pokrycia marginesu wypłacalności) wyniosły 813 mln. zł.

W styczniu 1999 r. resort Skarbu dofinansował PZU obligacjami Banku Handlowego o wartości 852 mln. zł. dokapitalizowanie firmy wyraźnie poprawiło jej bezpieczeństwo. Po I kwartale 1999 r. spółka pokrywa margines wypłacalności w 165%. W marcu 1999 r. rząd wyraził zgodę na prywatyzację PZU, zaakceptował również strategię polegającą na sprzedaży ok. 30% akcji zakładu inwestorowi strategicznemu. Jednym z kandydatów jest jedna z największych grup ubezpieczeniowo-finansowych – francuska AXA. ABN Amro, doradca przy prywatyzacji PZU S.A. dokonał w maju br. ponownej wyceny największego polskiego ubezpieczyciela. Analitycy szacują, że PZU jest warte od 5 do 12 mld zł. Ministerstwo Finansów zainteresowane jest sprzedażą 30% akcji tego zakładu ubezpieczeń, proces sprzedaży pakietu akcji ma zakończyć się do końca 1999 r.

Jednym ze sposobów zwiększenia kapitałów najczęściej wykorzystywanych przez zakłady ubezpieczeńjest pozyskanie inwestora strategicznego. Może nim być krajowy lub zagraniczny podmiot działający w branży ubezpieczeniowej lub innej. Wniesiony przez inwestora kapitał pozwala na poprawę sytuacji finansowej towarzystwa ubezpieczeniowego, ale również może wiązać się ze zdobyciem know-how, systemów informatycznych, czy też pozyskaniem doskonalszych metod dystrybucji produktów ubezpieczeniowych itp. Jednak ponieważ zbyt mało jest polskich inwestorów strategicznych, co związane jest z niedostatkiem funduszy na rynku kapitałowym, istotnym sposobem powiększania kapitałów firm ubezpieczeniowych jest dopływ kapitału zagranicznego. W 1997 r. oraz 1998 r. kilka zakładów ubezpieczeń skorzystało z tej formy podniesienia kapitałów własnych.

Niskie kapitały własne części firm ubezpieczeniowych w Polsce powodują ograniczone możliwości ubezpieczenia dużych ryzyk na udziale własnym, bez konieczności reasekuracji. Według znowelizowanej ustawy o działalności ubezpieczeniowej z 1995 r. suma pojedynczego ryzyka pozostawionego jako udział własny zakładu ubezpieczeń nie może przekraczać 25% łącznej wysokości funduszu ubezpieczeniowego.

Skutecznym sposobem dokapitalizowania sektora ubezpieczeń w Polsce mogłoby być powstanie grup bankowo-ubezpieczeniowych. Tego typu grupy finansowe nazywane Allfinanz lub bancassurance zaczęły powstawać w krajach Europy Zachodniej już w latach 80. W Polsce, mimo stopniowego wzrostu udziału banków w kapitałach podstawowych ubezpieczycieli, z 10,82% w 1996 r. do 13,63% na koniec 1997 r. lekkiego spadku i do 12,5% w 1998 r. tego rodzaju grupy nie zawiązały się. Zaangażowanie kapitałowe banków w zakładach ubezpieczeń jest zgodne z tendencjami występującymi w wielu krajach Europy zachodniej.

Wynika to częściowo z potrzeby komplementarności a także wzajemnego przenikania usług finansowych w warunkach globalizacji rynków. Banki stają się głównymi udziałowcami nie tylko firm ubezpieczeniowych, ale leasingowych, funduszy powierniczych, funduszy emerytalnych itp.. Dotychczasowa współpraca między zakładami ubezpieczeń i bankami koncentruje się na wykorzystaniu przez ubezpieczycieli sieci oddziałów banków do dotarcia do ich klientów dla zaoferowania produktów ubezpieczeniowych. W 1998 r. grupę bankowo-ubezpieczeniową miały tworzyć Polisa S.A. z Kredyt Bankiem PBI oraz TUiR „Warta” z PBK oraz kilkoma innymi bankami, jednak projekty te nie zostały ostatecznie zrealizowane.

Obecnie niezbędna jest bardziej kompleksowa współpraca wykraczająca poza wykorzystanie kanałów dystrybucji, a także większe zaangażowanie kapitałowe banków, zwłaszcza w towarzystwa ubezpieczeniowe na życie.

Szczególne zainteresowanie banków ubezpieczeniami życiowymi wynika przede wszystkim z:

  • konkurencyjności tych ubezpieczeń, związanych z długoterminowym oszczędzaniem, co stanowi największe zagrożenie wobec usług depozytowo-kapitałowych banku,
  • możliwości zwiększenia liczby i dywersyfikacji źródeł przychodów banku,
  • wysokiej komplementarności produktów bankowych z ubezpieczeniowymi.

Tabela 5 przedstawia udział banków w podstawowych kapitałach ubezpieczycieli na koniec 1997 roku (przedstawione zostały udziały w wysokości 5 i więcej procent). Przy czym należy pamiętać, iż zaangażowanie kapitałowe sektora bankowego w sektorze ubezpieczeniowym ciągle ulega zmianie.

Tabela 5. Zaangażowanie kapitałowe banków w zakładach ubezpieczeń powyżej 5% w kapitale podstawowym ubezpieczycieli (dane na 31.12.1998 r.)

Lp. Bank Zakład ubezpieczeń Udział banku w kapitale
podstawowym
ubezpieczyciela
(w %)
1. Bank Współpracy Europejskiej S.A. PTR S.A. 11,88
2. Bank Energetyki S.A. w Radomiu Energo-Asekuracja 8,75
3. Bank Handlowy w Warszawie S.A. PTR S.A. 11,88
Zurich Handlowy TU
na Życie S.A.
50,00
Zurich Handlowy TU S.A. 50,00
4. Bank Przemysłowo-Handlowy S.A. w Krakowie Compensa S.A. 23,23
5. Bank Rozwoju Eksportu S.A. STU na Życie Alte Leipziger Hestia S.A. 41,00
WARTA S.A. 9,99
6. Bank Wschodni S.A. Polonia Życie 15,87
7. Hypo Vereinsbank Polska S.A. Inter Fortuna S.A. 10,00
8. Pierwszy Komercyjny Bank S.A. w Lublinie Heros Life S.A. 8,30
9. PKO BP Warta Vita S.A. 21,97
10. Powszechny Bank Kredytowy S.A. TU PBK S.A. 100,0
PBK-Życie S.A. 100,0
11. Wielkopolski Bank Kredytowy S.A. Commercial Union Polska TU na Życie 10,00
Commercial Union Polska TU Ogólnych S.A. 10,00
12. Spółdzielczy Bank Rozwoju Samopomoc S.A. 9,53
13. Kredyt Bank PBI Agropolisa 34,80
TUK 36,70
Heros Life S.A. 90,93
Polisa S.A. 9,53
14. EBOR Heros S.A. 12,58
Winterthur S.A. 35,00
Winterthur Życie S.A. 35,00
15. Dresdner Bank AG STU Hestia INSURANCE S.A. 21,17

Źródło: Biuletyn PUNU za 1998 r., Warszawa, kwiecień 1999, s. 42

W 1998 r. zaangażowanie kapitałowe banków w sektor ubezpieczeń wzrosło o ponad 39,3%, tj. o ok. 56 mln. zł. Niektóre banki zwiększyły wartość inwestycji w zakłady ubezpieczeń np. PBK S.A. w PBK-Życie i TU PBK, Kredyt Bank PBI S.A. w Heros Life S.A. i Agropolisę S.A., WBK S.A. w Commercial Union Polska – TU na Życie S.A. Z kolei np. Bank Handlowy w Warszawie S.A. dokonał nowych inwestycji w Zurich Handlowy TU na Życie S.A. i Zurich Handlowy TU S.A., BRE w TUiR Warta S.A. Inne banki wycofały się z inwestycji w zakładach ubezpieczeń, np. BGŻ S.A., PBG – Grupa PKO S.A. i BISE.

W 1998 r. we wszystkich spółkach ubezpieczeniowych notowanych na giełdzie zaszły zasadnicze zmiany w składzie największych udziałowców. Przykładowo znaczącym akcjonariuszem Compensy S.A. został BPH. Ponad 20% akcji Polisy nabył Kredyt Bank PBI, ale już wkrótce cały pakiet akcji będący własnością banku został sprzedany NFI Fortuna, a Kredyt Bank PBI S.A. pozostawił ponad 9% akcji, a jednocześnie sprzedał akcje DAEWO S.A. Głównym akcjonariuszem TUiR „Warta” został Kulczyk Holding. Firma ta wydała na akcje TUiR „Warta” w ciągu 1998 roku przeszło 38,2 mln. zł, natomiast po 39 mln. zł wydały BRE oraz austriacki Nihonswi AG.

Jednak na koniec grudnia 1998 r. sektor bankowy zmniejszył swój udział w kapitałach podstawowych ubezpieczycieli z 13,63% w 1997 r. do 12,07% w 1998 r., co wynikało z wolniejszego tempa wzrostu inwestycji bankowych w zakładach ubezpieczeń (139,3%) niż ogółem kapitałów podstawowych (0 157,4%).

Aspekty ilościowe wzrostu rynku ubezpieczeń

Ustawa z 28 lipca 1990 r. zlikwidowała monopol ubezpieczeniowy państwa, dopuszczając możliwość powołania prywatnych zakładów ubezpieczeń w oparciu o kapitał krajowy lub zagraniczny. Pozwoliło to na szybki ilościowy rozwój rynku ubezpieczeniowego. Wcześniejsza ustawa o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych z 1984 r. umożliwiła powstanie niepaństwowych towarzystw ubezpieczeniowych w formie spółdzielni lub spółek z udziałem kapitału państwowego. Na podstawie tej ustawy stworzono spółdzielcze zakłady ubezpieczeń „Westa” i „Polisa”. Dopiero jednak w 1990 r. zaszły istotne zmiany w dziedzinie ubezpieczeń, umożliwiające ich dynamiczny rozwój. W 1989 r. funkcjonowały w Polsce zaledwie 4 firmy ubezpieczeniowe, a w 1992 r. działalność ubezpieczeniową prowadziły już 23 zakłady ubezpieczeń, w 1993 r. 38, w 1994 r. 36, w 1995 r. 40, w 1996 r. 45, a w 1998 r. 55.

Ustawa o działalności wprowadziła podział na dwie grupy ubezpieczeń, dział I ubezpieczenia na życie i dział II ubezpieczenia pozostałe osobowe i majątkowe. Firma ubezpieczeniowa nie może prowadzić jednocześnie usług ubezpieczeniowych w obu działach i koncesję otrzymuje na dany obszar działania. Ustawa określa zasady wydawania licencji na prowadzenie usług ubezpieczeniowych, a także m.in. wymagania kapitałowe i możliwości lokacyjne itp. Wprowadziła pojęcia: kapitał gwarancyjny i margines wypłacalności jako mierniki prawidłowej gospodarki finansowej ubezpieczycieli.

Zgodnie z przepisami ustawy z 1990 r. działalność ubezpieczeniowa w Polsce może być prowadzona tylko przez zakłady ubezpieczeń w formie spółki akcyjnej lub towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Forma organizacyjna spółki akcyjnej stała się w latach 90. formą dominującą. Druga – towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych TUW, mimo dogodności związanych np. z niższymi wymaganiami co do wysokości kapitału akcyjnego, a także i tym, że członkowie są ze sobą powiązani przynależnością do towarzystwa, są jednocześnie ubezpieczonymi, a także mimo bogatych tradycji TUW-ów w okresie międzywojennym – ta forma obecnie nie rozwinęła się dostatecznie. W roku 1998 było pięć TUW, jedno w dziale ubezpieczeń na życie i cztery w ubezpieczeniach gospodarczych.

Dynamikę rozwoju zakładów ubezpieczeniowych potwierdza wzrost liczby ubezpieczycieli na przełomie lat 1991-1998, co pokazuje tabela 1.

Tabela 1. Dynamika rozwoju zakładów ubezpieczeń w latach 1991-1998

Wyszczególnienie 1991 1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998
Liczba instytucji ubezpieczeniowych ogółem 17 23 28 36 40 45 51 55
Dział I (na życie) 2 4 6 10 13 15 21 24
Dział II (majątkowe i pozostałe osobowe) 15 19 22 26 27 30 30 31
Instytucje o przewadze kapitału krajowego 16 19 19 25 29 21 30 25
Instytucje o przewadze kapitału zagranicznego 1 4 9 11 11 14 21 25

Źródło: Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych w Polsce w latach 1991-1995, GUS, Warszawa, Biuletyn PUNU za rok 1997 i Biuletyn PUNU za rok 1998.

Rozwój instytucji ubezpieczeniowych sprawił, że nie tylko nastąpił znaczny wzrost przychodów ubezpieczeń i wartości zebranej składki przypisane brutto, ale również wartości odszkodowań i kosztów. W 1995 r. przychody zakładów ubezpieczeń wyniosły 5,1 mld. zł i zwiększyły się 3,5 razy w stosunku do 1991 r., natomiast w 1998 r. przychody tego sektora wyniosły 15,0 mld. zł i zwiększyły się trzykrotnie w stosunku do roku 1995.

Składka przypisana brutto w 1995 r. wyniosła 5,6 mld. zł i w porównaniu z rokiem 1991 wzrosła czterokrotnie. W 1998 r. wyniosła 15,6 mld. zł, co oznacza, że w porównaniu do roku 1995 wzrosła prawie 2,6-krotnie. Jednocześnie ze wzrostem wartości ryzyk objętych przez ubezpieczycieli, coraz większą rolę zaczęła odgrywać reasekuracja. Zwłaszcza reasekuracja bierna zagraniczna, polegająca na odstąpieniu przez krajowego cedenta części swoich ryzyk reasekuratorowi zagranicznemu w zamian za część składki.

Dopiero w 1996 r. zaczęło funkcjonować Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne S.A., które w 1998 r. obejmowało niewiele ponad 1% rynku. Dwa lata temu zapoczątkowana została tendencja do wzrostu roli reasekuracji krajowej.

Wstęp pracy mgr

[praca mgr na temat „Rozwój rynku ubezpieczeń na życie w Polsce”]

13 grudnia 1997 r. Rada Europy zakwalifikowała Polskę do pierwszej grupy państw rozpoczynających negocjacje o członkostwo w Unii Europejskiej. Formalnie rozpoczął się więc okres integracji z europejskimi strukturami. Nasuwa się więc pytanie jak poradzą sobie nasze działy gospodarki z zachodnią konkurencją. Zwłaszcza działy, które nie miały szans na równoległy rozwój z unijnymi partnerami. Takim działem był m. in. sektor ubezpieczeń na życie.

Ubezpieczenia na życie odgrywają ogromną rolę w każdej gospodarce. Przede wszystkim poprzez gromadzenie oszczędności ludności są podstawowym źródłem finansowania inwestycji i dynamizują rozwój rynku kapitałowego. Ponadto głównym celem ubezpieczeń na życie jest zabezpieczenie bytu materialnego ubezpieczonego lub/i jego najbliższych. Każdy z nas może znaleźć się w jednej z dwóch życiowych sytuacji: albo umrze zbyt wcześnie, albo będzie żył zbyt długo. Dlatego prężnie funkcjonujący sektor ubezpieczeń na życie jest tak ważny zarówno dla państwa jak i dla jego obywateli. W dużym stopniu ubezpieczenia na życie przyczyniają się również do „odciążenia” państwa w zakresie ubezpieczeń społecznych.

Celem mojej pracy jest ukazanie w jakim stopniu ten istotny dla nas wszystkich sektor jest przygotowany do włączenia go w struktury wspólnego rynku europejskiego. Cel ten starałam się osiągnąć poprzez analizę historii polskiego rynku ubezpieczeń na życie, jego funkcjonowania i stanu w 1999 roku. Równocześnie analizuję jak rozwijał się rynek ubezpieczeń na życie w Wielkiej Brytanii i jak współtworzył on jednolity rynek ubezpieczeniowy w Unii Europejskiej.

Praca została oparta na wielu materiałach. Ze względu na aktualność poruszanych problemów nieocenioną pomocą był artykuły, które ukazały się w czasopismach związanych z tematyką ubezpieczeniową takich jak: „Asekuracja&Re”, „Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja”, „Wiadomości Ubezpieczeniowe” i „Prawo Asekuracyjne”.

Ponadto wykorzystuję wiele innych pozycji wymienionych szczegółowo w bibliografii na końcu pracy.

Początki nowoczesnego rynku ubezpieczeniowego w Polsce

Kształtowanie się nowoczesnego rynku ubezpieczeniowego w Polsce należy wiązać z datą 28 lipca 1990 roku, a jest to moment podpisania ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Ustawa ta zlikwidowała monopol ubezpieczeniowy państwa, dopuszczając możliwość powołania prywatnych zakładów ubezpieczeń o kapitale krajowym lub zagranicznym. Pozwoliło to na szybki rozwój rynku ubezpieczeń – zarówno z punktu widzenia ilości jak i jakości działalności ubezpieczeniowej. Ustawa to zapoczątkowała swego rodzaju rewolucję w ubezpieczeniach i – wraz z nowelizacją z 1995 roku – umożliwiła zinstytucjonalizowanie rynku ubezpieczeń.

Po pierwsze w miejsce monopolu Państwowego Zakładu Ubezpieczeń powstał rynek, na którym ubezpieczyciele mogli swobodnie prowadzić działalność ubezpieczeniową a dzięki wzrastającej konkurencji klienci mieli do wyboru coraz lepszej jakości produkty. Jako pierwsi na polskim rynku ubezpieczeń na życie działalność rozpoczęli:

  • Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie S.A.
  • Towarzystwo Ubezpieczeń „Westa – Life” S.A
  • Pierwsze Amerykańsko – Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie i Reasekuracji „Amplico – Life” S.A.
  • „Commercial Union” Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie (Polska) S.A.
  • Bankowe Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji HEROS Life S.A.
  • Towarzystwo Ubezpieczeniowe Nationale – Nederlanden Polska S.A.
  • Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA VITA S.A.

Rynek ubezpieczeń na życie dopiero się kształtował i największy nacisk kładziono na zainteresowanie społeczeństwa nowymi usługami. W roku 1993 w dziale ubezpieczeń na życie na pierwszej pozycji był PZU Życie, gromadząc 99,2 % zebranej w tej grupie składki. Następne miejsca zajęły Commercial Union na Życie i Amplico Life. Choć PZU Życie długo jeszcze był i będzie miał największy udział w rynku to rozpoczął się okres stopniowego tracenia po parę punktów procentowych rynku rocznie na rzecz konkurentów. W 1993 r. składka zebrana za ubezpieczenia życiowe stanowiła 28,5% wpływów ze składek za ubezpieczenia.

Lata 1993 – 1994 przyniosły spadek liczby zawieranych ubezpieczeń na życie. Na ten stan rzeczy wpływ miała negatywna opinia na temat jednostkowych ubezpieczeń zawartych przez PZU, które uległy deprecjacji wskutek hiperinflacji (rzędu 500 – 700% w skali roku) przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Dominującym uczuciem był strach przed nowymi produktami.

Pierwsze produkty ubezpieczenia na życie na rozwijającym się rynku w Polsce kierowane są do osób, które bardzo łatwo zaakceptowały zmianę na rynku usług finansowych i potrafiły dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Często były to osoby, które poza granicami naszego kraju zetknęły się z zupełnie inną świadomością ubezpieczeniową i było dla nich naturalne powielać zachowania z innych krajów. Ludzie o wysokich zarobkach stopniowo zaczynali interesować się ubezpieczeniami na wypadem śmierci i dożycia, zawieranymi na bardzo wysokie sumy ubezpieczenia, a także ubezpieczenia renty.

W 1995 roku (dzięki nowelizacji ustawy ubezpieczeniowej o czym szerszej w następnym podrozdziale) ukształtowała się struktura organizacyjno-instytucjonalna rynku ubezpieczeń. Rynek ubezpieczeniowy zaczął funkcjonować na zasadach gospodarki wolnorynkowej. Nowopowstałe instytucje przedstawiono na schemacie na poniżej.

Schemat 1:
Struktura rynku ubezpieczeń w Polsce.

NADZÓR UBEZPIECZENIOWY
Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Ministerstwo Finansów
Podaż Instytucje usługowe Popyt
Zakłady reasekuracyjne Ubezpieczyciele działający jako spółki akcyjne i TUW Pośrednicy ubezpieczeniowi:
brokerzy ubzpieczeniowi,
agenci ubezpieczeniowi
Osoby fizyczne, osoby prawne oraz inne podmioty
Zakłady ubezpieczeniowo-reasekuracyjne Polskie Biuro Ubezpieczeń Komunikacyjnych Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych,
Stowarzyszenie Agentów i Doradców Ubezpieczeniowych
Organy Samorządowe
UFG Rzecznik Ubezpieczonych Krajowa Organizacja Konsumentów
PIU

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Vademecum ubezpieczeń gospodarczych, pod red. T. Sangowskiego, Saga Printing, Poznań 1999 str. 121 i Biuletynu PUNU 1999.

Pośrednicy ubezpieczeniowi jako ogniwo łączące stronę popytową ze stroną podaży są bardzo istotnymi uczestnikami rynku ubezpieczeniowego, a zwłaszcza rynku ubezpieczeń na życie. Naturalnym więc zjawiskiem jest wzrost liczby pośredników wraz ze wzrostem ubezpieczeń na życie. Jeśli chodzi o ubezpieczenia na życie pośrednicy odgrywają inną rolę niż w ubezpieczeniach majątkowych. Przede wszystkim ubezpieczenia na życie są dobrowolne, więc rola pośrednika nie sprowadza się tylko do technicznego zawarcia umowy jak często ma to miejsce w ubezpieczeniach obowiązkowych. Poza tym ubezpieczenia na życie są kontraktem długoterminowym więc decyzja musi być dostatecznie rozważona. Zrozumiałym jest więc jak ważną rolę spełnia pośrednik, który powinien być bardziej doradcą finansowym niż przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej (np. na wzór Financial Planning Adviser działającego w Wielkiej Brytanii). Oczywistym wydaje się więc wzrost liczby pośredników ubezpieczeniowych. Zastanawiające są tylko relacje dwóch form pośrednictwa ubezpieczeniowego: agenta i brokera. W Polsce jest około 100 000 agentów i ponad 500 brokerów. Przede wszystkim wymogi jakie trzeba spełnić znacząco różnią się stopniem trudności. Pomyślne zdanie egzaminu na brokera wymaga bardzo rozległej wiedzy teoretycznej jak i praktycznej. Wykonywanie zawodu brokera pociąga za sobą także większą odpowiedzialność – dlatego obowiązkowym ubezpieczeniem jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej brokera. Szkoda, że tak niewielka jest świadomość nabywców usługi ubezpieczeniowej dotycząca roli brokera. Zwłaszcza wśród klientów indywidualnych, którzy często nawet nie wiedzą, że doradztwo takie nic ich nie kosztuje.

Warto również nadmienić o dwóch pojęciach charakterystycznych dla rynku ubezpieczeń na życie. Pierwsze to aktuariat czyli dział nauki zajmujący się zastosowanie matematyki i statystyki dla potrzeb ubezpieczeń na życie. Firma ubezpieczeniowa nie może rozpocząć działalności jeśli we wniosku do Ministerstwa Finansów nie poda nazwiska aktuariusza . O tym jak trudny jest zawód świadczy fakt, że w Polsce jest tylko kilkadziesiąt osób wykonujących ten zawód. Dla ubezpieczeń na życie charakterystyczny jest także underwriting medyczny, którego zadaniem jest właściwe rozpoznanie ryzyka i zakwalifikowanie do danej grupy taryfowej.

Od momentu wprowadzenia nowelizacji do ustawy o działalności ubezpieczeniowej rynek ubezpieczeniowy w Polsce znalazł się na prawidłowej drodze rozwoju. Zostały stworzone ramy dla prawidłowego funkcjonowania rynku jednak formalne dostosowanie i „dojrzewanie rynku” było procesem wieloletnim.

W 1995 i 1996 roku polski rynek ubezpieczeń wg Europejskiego Stowarzyszenia Ubezpieczeniowców CEA należał do jednego z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków w Europie.

W 1996 roku Polska reprezentowała poziom składki zbliżony do takich krajów jak Słowacja i Węgry, charakteryzowała się jednak najwyższą dynamiką rozwoju. W 1997 roku składka z ubezpieczeń na życie w przeliczeniu na 1 osobę wynosiła 28 ECU. Nadal jednak w krajach o najwyższym rozwoju ubezpieczeń (Szwajcaria, Wielka Brytania) przeciętny obywatel wydaje na ubezpieczenia na życie w ciągu tygodnia tyle samo lub więcej co w Polsce w okresie roku. Dane dotyczące wybranych krajów przedstawiono w tabeli poniżej.

Tabela 3:
Składka w ubezpieczeniach na życie w przeliczeniu na 1 mieszkańca w ECU w latach 1992 – 1996.

Kraj: 1992 1993 1994 1995 1996 95/96 96/92
Polska 4 6 9 13 20 49,2% 418,1%
Czechy 5 17 21 26 31 17,7% 186,0%
Węgry 6 8 11 16 23 39,7% 294,9%
Wlk. Brytania 1 035 1 104 1 023 1 064 1 242 16,7% 19,9%
Średnio w UE 484 545 588 632 711 12,5% 47,0%

Źródło: Stroiński E. „Ewolucja ubezpieczeń na życie” Zeszyty Naukowe WSUiB Nr 16

Wniosek jaki się nasuwa jest prosty. Ubezpieczycieli zamierzających aktywnie działać na polskim rynku ubezpieczeń na życie nie martwi fakt tak niskich wydatków na ubezpieczenia. Najważniejsza jest ostatnia kolumna tabeli, z której wyraźnie wynika, że dotychczasowe tendencje pozwalają optymistycznie postrzegać polski rynek ubezpieczeń na życie. Prognozowany jest dynamiczny rozwój działu I a każdy ubezpieczyciel chętnie widziałby tę wzrastającą składkę na swoim koncie. Udział zebranej składki z ubezpieczeń na życie w PKB wynosił w 1996 roku ok. 0,8%. Jest to wynik nie gorszy od tego, który miała Grecja czy Włochy pięć lat temu. Przy czym kraje te potrzebowały ponad 10 lat na osiągnięcie 1% PKB a Polsce 4 lata zajęło przejście od poziomu 0,8 % do 2% udziału składki na ubezpieczenia na życie w PKB.

Według optymistycznej prognozy wartość składki na jednego mieszkańca w Polsce do roku 2000 osiągnie poziom 190 USD, z czego ok. 50% będzie przeznaczone na ubezpieczenia na życie.

Niezaprzeczalny wpływ na zmiany w dziale ubezpieczeń na życie miał i ma obecność zagranicznego kapitału, co spowodowało zwiększenie różnorodności oferowanych produktów. W coraz większym stopniu ubezpieczenia na życie stają się formą oszczędzania konkurencyjną wobec lokat bankowych, a przy tym pełnią funkcję stricte ochronną. Pozytywnym zjawiskiem jest stale rosnący wzrost znaczenia ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym. W 1995 roku składka na te ubezpieczenie stanowiła 6,49% w ogólnej składce brutto, w 1996 – 12,79%, w 1997 – 19,97% a w 1998 już 23,79%.

Specyficznym elementem polskiego rynku ubezpieczeniowego były przez lata grupowe ubezpieczenia na życie z niską sumą ubezpieczenia, obejmujące wiele dodatkowych ryzyk, np. urodzenie się dziecka i choć znaczenie indywidualnych ubezpieczeń na życie jest jeszcze stosunkowo niewielkie, z każdym rokiem wzrasta. Według prognoz demograficznych proces starzenia się ludności będzie postępował. W roku 2020 udział osób w wieku powyżej 60 lat osiągnie 20% populacji. Prognozy te stanowią bardzo istotną przesłankę do stworzenia ludności realnych możliwości indywidualnego zabezpieczenia się na starość w postaci ubezpieczeń życiowych. Nie bez znaczenia jest też rosnąca społeczna świadomość potrzeby zabezpieczenia źródeł utrzymania na starość oraz rozwarstwianie społeczeństwa pod względem stanu majątkowego. Już dziś pojawia się zapotrzebowanie na specjalistyczny produkt ubezpieczenia na życie służący jako zabezpieczenie kredytów.

W Polsce firmy ubezpieczeniowe zajmujące się ubezpieczeniami na życie nie mają jeszcze takiego znaczenia na rynku finansowym jak w innych, wyżej rozwiniętych krajach. W tych krajach kapitały ulokowane w instytucjach ubezpieczeniowych są tylko 2-3 razy mniejsze od kapitałów bankowych, w Polsce są około 19 razy mniejsze. W krajach zachodnich na ubezpieczenia przeznacza się 8-12% PKB a w Polsce około 2%.

Polska od paru lat jest bardzo atrakcyjnym rynkiem, także ubezpieczeniowym. Zdarzały się przypadki „testowania” naszego rynku, przy okazji wprowadzania reformy ubezpieczeń społecznych, poprzez tworzenie powszechnego towarzystwa emerytalnego a potem dopiero rozpoczynanie działalności stricte ubezpieczeniowej (np. Norwich Union Życie S.A.) czy powracanie na nasz rynek po kilkudziesięciu latach nieobecności (Generali Życie TU). Włączanie się nowych podmiotów wymusza wzrost konkurencyjności, a to niesie tylko korzyści dla klientów i przyczynia się do jakościowego rozwoju ubezpieczeń na życie.

Istniejące ograniczenia w dostępie zagranicznych ubezpieczycieli do rynku polskiego, ulegają stopniowej liberalizacji. Likwidacja istniejących barier nastąpi w dwóch etapach. Pierwszy, który skończył się w 1998 roku miał służyć ochronie słabszych kapitałowo ubezpieczycieli rodzimych. W następnym etapie – od 1999r. do 2004r. – działalność firm zagranicznych będzie nadal licencjonowana przez Ministerstwo Finansów, nie będzie także możliwości oferowania usług w obrocie transgranicznym.

Na polski rynek ubezpieczeń na życie wpływ miały także, rozpoczęte w 1999 roku, reformy: ubezpieczeń społecznych i służby zdrowia. Uświadamiając potrzeby ubezpieczeniowe i legislacyjnie stwarzając nowe możliwości dysponowania kapitałem aby chronił i zabezpieczał przyszłość, w dużym stopniu przyczyniły się do rozwoju ubezpieczeń na życie w Polsce. Szerzej zagadnienie to zostało omówione przy charakteryzowaniu rynku ubezpieczeń na życie w Polsce w 1999 roku.

Dane przedstawione w tabeli poniżej świadczą o ilościowym rozwoju rynku ubezpieczeń na życie, a także o rosnącym zainteresowaniu zagranicznych ubezpieczycieli polskim rynkiem.

Tabela 4:
Dynamika rozwoju zakładów ubezpieczeń w latach 1991 – 1999

Wyszczególnienie 1991 1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999
Liczba instytucji ubezpieczeniowych ogółem 17 23 28 36 40 45 51 55 63
Dział I (ubezpieczenia na życie) 2 4 6 10 13 15 21 24 30
Instytucje o przewadze kapitału krajowego w dziale I 5 6 6 6 9 12 16

Źródło: Biuletyn PUNU, 1997, 1998, 1999

W 1991 roku firmy prowadzące działalność w dziale ubezpieczeń na życie stanowiły zaledwie 11% rynku, a w 1999 roku już ponad 47%. Zbliżamy się więc do proporcji jakie występują średnio dla krajów europejskich, gdzie ubezpieczenia na życie stanowią 57% rynku. Liczba ubezpieczycieli w dziale I wzrosła 15-krotnie w ciągu 8 lat.

Ważnym aspektem jest świadomość ubezpieczeniowa Polaków. Polscy klienci są bardzo przywiązani do marki. Długoletnia historia monopolu PZU i Warty spowodowała, że znaczna część społeczeństwa (około 50%) potrafi wymienić tylko te dwie firmy ubezpieczeniowe, a około 4% zna 3 lub więcej firm z tego rynku. Niezwykle istotny jest też fakt, że rośnie udział płaconej składki na ubezpieczenia na życie w rozporządzalnym dochodzie ludności. Tempo wzrostu udziału wydatków na ubezpieczenie na życie w budżecie gospodarstw domowych jest większe, niż tempo wzrostu udziału składki na ubezpieczenia życiowe w PBK (i to o ponad 0,15 punktu procentowego).


Literatura

Książki

  1. AGENDA 2000, Opinia Komisji Europejskiej o wniosku Polski o członkostwo w Unii Europejskiej, str. 38 i 39
    2. Bardwell D. & Rooley R. 'European Insurance Handbook', Coopers and Lybrant Publications, 1997
    3. Biuletyn PUNU za rok 1999
    4. Devine P. & Jollans A. 'Insurance and The Single European Market'. Study Course 925, Typesetting by the Chartered Insurance Institute, London
    5. Doan O. „Ubezpieczenia życiowe”, Poltex, Warszawa 1995
    6. Fundacja Edukacji Badań Bankowych „Ubezpieczyciele polscy w obliczu procesów liberalizacyjnych w Polsce”
    7. Garczarczyk J. „Rynek ubezpieczeń na życie w Polsce – teraźniejszość i przyszłość”, Akademia Ekonomiczna w Poznaniu, Poznań 1997
    8. Hadyniak B. „Perspektywy rozwoju rynku ubezpieczeń w Polsce I jego uwarunkowania”
    9. Kruczalak K. „Dostosowanie polskiego prawa ubezpieczeniowego do prawa europejskiego (prawa wspólnotowego)”, Branta, Bydgoszcz 1997 „Ubezpieczenia w gospodarce rynkowej” pod red. A. Wąsiewicza
    10. Lorcher, M. Walkowiak, A. Wertheim „Ubezpieczyć się najlepiej”. Prognoza, Wrocław 1994
    11. Markin R. and Argus R. „EC Insurance Law” Sweet&Maxwell Limited, London 1997
    12. Oręziak L. „Jednolity rynek ubezpieczeniowy w ramach Unii Europejskiej – zasady funkcjonowania i kierunki rozwoju”, SGH, Warszawa 1997
    13. Panorama Ubezpieczeń 1999, CEIC, Warszawa 1999
    14. Parsons C. '(De)regulation of insurance in the EC & The Single Insurance Market', LAM, Warszawa
    15. Pluciński E. „Makroekonomia gospodarki otwartej” Elipsa WSHiFM, Warszawa 1998
    16. PUNU, Wybrane akty prawne dotyczące działalności ubezpieczeniowej, Książka i Wiedza, Warszawa
    17. Reps S. „Prawo ubezpieczeniowe” LAM, Warszawa 1996
    18. Sangowski T. (red.), Vademecum ubezpieczeń gospodarczych (pośrednika ubezpieczeniowego), Saga Printing, Poznań 1998 r.
    19. Solorz K. „Rozwój systemów bankowych ” BMiB, Warszawa 1996, str. 49
    20. Stroiński E. „Ewolucja ubezpieczeń na życie”
    21. Stroiński E. „Przepisy koordynujące ustawodawstwo państw członkowskich EWG – Ubezpieczenia” AIDA Warszawa, 1991
    22. Tendera-Właszczuk H. (red.) „Polska droga do UE: ekonomiczne i społeczne konsekwencje integracji Polski z UE”
    23. The State Office for Insurance Supervision Republic of Poland „Proceedings” KiW, Warsaw 1998
    24. Tutt L.W.G. „Life Assurance and Other Investments” Financial Planning Certificate The Chartered Insurance Institute, London 1991
    25. Układ Europejski, URM Biuro ds. Integracji Europejskiej oraz Pomocy Zagranicznej, Warszawa 1994.
    26. Wąsiewicz A. „Prawne zasady działalności ubezpieczeniowej” Centrum Kształcenia Zawodowej Edukacji Ubezpieczeniowej i Bankowej, LAM, Warszawa 1994
    27. Wierzbicka E. „Rozwój rynku ubezpieczeniowego w Polsce” Zeszyty Naukowe Nr16, WSUiB, Warszawa
    28. Wierzbicka E. „Rynek ubezpieczeń w okresie transformacji w Polsce” Instytut Finansów przy WSUiB Wierzbicka E. „Polityka finansowa w okresie transformacji – doświadczenia lat dziewięćdziesiątych” Wilga ’99, Warszawa 1999
    29. Wilczyński S. (pod red.) „WTO, OECD i UE – aspekty ekonomiczne i prawne” Warszawa kwiecień 1997

Artykuły

  1. Asekuracja&Re „Kurtyna w Górę, … kurtyna w dół!” Listopad/Grudzień 1999 str. 30
  2. Fetera K. „Nadzór w Europie”, Asekuracja&Re, Marzec 2000
  3. Fetera K. „Nowe szaty nadzoru”, Asekuracja&Re, Styczeń 2000
  4. Fetera K. „Wciąż na plusie”, Asekuracja&Re, Styczeń 2000
  5. Gazeta Finansowa 31 stycznia – 5 lutego 2000 „Zyski po dwóch latach”
  6. Jamroży W. „Perspektywy rozwoju ubezpieczeń na życie w Polsce”, Wiadomości Ubezpieczeniowe 7-8, Warszawa 1997
  7. Jonczyk B., Ogrodnik H. „Podstawowe wskaźniki charakteryzujące europejski rynek ubezpieczeniowy”, Wiadomości Ubezpieczeniowe 1999
  8. Jurkiewicz B., Żurakowska M. „Ubezpieczenia na życie w świadomości mieszkańców Gdańska” Wiadomości Ubezpieczeniowe 11 – 12, Warszawa 1999
  9. Konopielko Ł. „Trzy generacje dyrektyw”, Asekuracja&Re, Lipiec 1999
  10. Kukliński M. „Pod okiem królowej” Asekuracja&Re, Kwiecień 1997
  11. Monkiewicz J., „Perspektywy rozwoju rynku ubezpieczeń w Polsce na przełomie XX i XXI wieku”, Wiadomości Ubezpieczeniowe, nr 7/8, 1997 r.
  12. Pajewska R. „Możliwości rozwoju polskiego rynku ubezpieczeń na życie” Wiadomości Ubezpieczeniowe 3-4, 1998
  13. Pytkowska B., „Zmiany w prawie ubezpieczeniowym, a dostosowanie do wymogów Unii Europejskiej”, Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja, listopad 1997 r.
  14. Różycki Paweł, „Szwedzi na tle Europy” Asekuracja&Re Listopad/Grudzień 1999 str. 44,46,48
  15. Siedlecka E., „Rynek okiem nadzoru”, Asekuracja&Re, lipiec 1997
  16. Skipietrow N. – wywiad z Jerzym Wysockim „Boom dopiero nastąpi” Asekuracja&Re, czerwiec 1999
  17. Skupińska A., „W grupie raźniej”, Gazeta Bankowa nr 47 – 24.XI.1996
  18. Skuza B. „Pośrednicy niemile widziani” Asekuracja&Re, Marzec 1997
  19. Śliperski M. „Determinanty rozwoju rynku ubezpieczeń życiowych”, Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja, Luty 1999
  20. Śliperski M. „Małżeństwo bankowo-ubezpieczeniowe” Wiadomości Ubezpieczeniowe 5-6, Warszawa 1998
  21. Śliperski M., Na drodze ku jednolitemu rynkowi ubezpieczeniowemu w Europie. Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja; wrzesień 1999 r.
  22. Śwital R., „Prawo ubezpieczeń gospodarczych w Unii Europejskiej”, Wiadomości Ubezpieczeniowe nr 9/10, 1997 r.
  23. Śliperski M. „Transformacje i kierunki rozwoju rynków ubezpieczeniowych – przykład brytyjski” Styczeń 1999, Dodatek do Reasekuracja, Prawo, Ubezpieczenia, Styczeń 1999
  24. Swiss Re, Sigma No. 6/1999 „Life insurance: Will the urge to merge continue?”
  25. Tulińska A., „Nowe zjawiska na europejskim rynku ubezpieczeniowym w latach 1995-1996”, Prawo Asekuracyjne, nr 3, 1997r.
  26. Wałcerz D., „Ubezpieczyciel bez bazy”, Życie Gospodarcze 1996, nr 48
  27. Wałcerz D., Wanat-Połeć E., „Sytuacja na polskim rynku ubezpieczeń w 1996 roku”, Prawo Asekuracyjne nr 3, 1997 r.
  28. Wierzbicka E., „Miejsce i rola dużych i średnich towarzystw ubezpieczeniowych w tworzeniu rynku ubezpieczeniowego w Polsce”, Wiadomości Ubezpieczeniowe 1994, nr 4/5
  29. Wnęk A., Mrozowska B., „Wpływ członkostwa Polski w OECD na regulacje prawne i działalność zakładów ubezpieczeń”, Prawo Asekuracyjne, nr 2, 1996 r.
  30. Wnęk A., „Zagraniczne inwestycje kapitałowe”, Prawo asekuracyjne, nr 4, 1997r.
  31. Woicka I. „Przegląd prawa polskiego pod kątem dostosowania do prawa wspólnot – sektor ubezpieczeniowy ” Prawo, Ubezpieczenia, Reasekuracja, Marzec 1999

Źródła prawne

  1. Ustawa z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, Dz.U. nr 59, poz.344 z późniejszymi zmianami.
  2. Ustawa z 28 lipca 1990 roku o działalności ubezpieczeniowej, Dz.U. 1995 nr 95 poz.478, tekst jednolity- Dz.U. 1996 nr 11 poz.62
  3. Ustawa z dnia 23.04.1964 roku. Kodeks cywilny, tytuł XXVII art. 805 – 834

Wprowadzenie do pracy mgr

Zmiany w strukturze demograficznej społeczeństwa, w wyniku których maleje liczba pracujących, a rośnie liczba emerytów spowodowały, że obowiązujący w Polsce system repartycyjny zbliżał się nieuchronnie do niewypłacalności. Zjawisko starzenia się społeczeństwa jest charakterystyczne dla całej Europy. Spadająca liczba osób pracujących i opłacających składki powoduje, że wpływy do funduszu ubezpieczeń społecznych maleją i zaczyna brakować środków na bieżące wypłaty świadczeń. Jednocześnie występuje presja społeczna na podwyższenie realnej wartości świadczeń. Zwykle brakujące środki pochodzą z budżetu państwa. Z prognoz wynikało, że w 2035 roku na wypłaty świadczeń wszystkim uprawnionym potrzeba będzie ok. 22% PKB. W bogatych krajach Europy Zachodniej wydaje się na ten cel 11% PKB. Budżet Polski nie byłby  w stanie, mimo zachowania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, płacić wszystkich zobowiązań emerytalnych. Stąd też konieczność wprowadzenia reformy systemu emerytalnego.

Prace nad reformą trwały od 1989 roku. Opracowano projekt reformy pod nazwą „Bezpieczeństwo dzięki różnorodności” będący połączeniem systemu repartycyjnego i kapitałowego. Z doświadczeń międzynarodowych wynika, że najbezpieczniejszy jest system, w którym emerytury pochodzą z kilku niezależnych źródeł: bieżących składek w ramach umowy pokoleniowej, składek zainwestowanych przez komercyjne fundusze emerytalne oraz dodatkowych oszczędności.

Celem pracy jest pokazanie rozwiązań przyjętych w nowym systemie emerytalnym wprowadzonym w Polsce, porównanie ich z systemami emerytalnymi działającymi w wybranych krajach europejskich i Chile oraz pokazanie jak działają specjalnie utworzone dla potrzeb reformy otwarte fundusze emerytalne. Cel ten jest ważny i istotny, ponieważ twórcy polskiej reformy zakładali, że nowy system emerytalny będzie jednym z najnowocześniejszych na świecie, a to w dużej mierze zależy od działalności funduszy. Tytuł pracy należy rozumieć jako ocenę reformy w Polsce w porównaniu z istniejącymi systemami w innych krajach oraz analizę polskiego rynku OFE. Okres badawczy pracy zamyka się w latach 1999 – 2002, ponieważ dopiero trzy lata funkcjonują nowe rozwiązania wdrożonego systemu emerytalnego. Głównym pytaniem badawczym pracy, jest pytanie: czy wprowadzenie reformy systemu emerytalnego było dobrym posunięciem rządu i czy nowy system znacznie odbiega od rozwiązań systemowych przyjętych przez rozpatrywane kraje europejskie. Inne pytanie badawcze to: jak wygląda sytuacja na rynku nowych instytucji finansowych w naszej gospodarce czyli otwartych funduszy emerytalnych.

W pracy posłużono się metodą porównawczą. Metodę tę zastosowano przede wszystkim dlatego, że jak się wydaje była ona dostosowana do celu pracy, ponieważ chodziło o analizę  podobieństw i różnic w prezentowanych systemach. Ponadto w pracy posługiwano się także metodami analizy statystyczno – ekonomicznej, przede wszystkim przy analizowaniu działalności otwartych funduszy emerytalnych. W pracy wykorzystano przede wszystkim wiedzę z zakresu ubezpieczeń społecznych oraz wiedzę ekonomiczną z zakresu statystyki i inwestycji finansowych.

Jeżeli chodzi o dobór literatury i materiału empirycznego, to w pracy literaturę i źródła dobierano przede wszystkim pod kątem głównego pytania badawczego tzn: czy wprowadzenie reformy systemu emerytalnego było dobrym posunięciem rządu i czy nowy system znacznie odbiega od rozwiązań systemowych przyjętych przez rozpatrywane kraje europejskie, dlatego za najważniejsze uznano takie materiały jak: opracowanie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Zielonej Górze zatytułowane Reforma systemu ubezpieczeń społecznych, materiały IPiSS –  Systemy i reformy emerytalne, a także opracowanie jednego z twórców reformy chilijskiej Jose Pinery – Bez obaw o przyszłość. Kierowano się też przy wyborze źródeł stopniem ich wiarygodności, dlatego w pierwszym rzędzie wykorzystano takie kategorie źródeł jak biuletyny miesięczne i kwartalne Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, które można uznać za najbardziej wiarygodne, gdyż wydawane są przez instytucję nadzorującą działalność funduszy emerytalnych, potem Gazetę Ubezpieczeniową – prasę fachową zajmującą się rynkiem ubezpieczeniowym. Przy pisaniu pracy starano się wykorzystać możliwie najbardziej aktualną literaturę, jednak z uwagi na to, że na obecnym etapie reformy nie ma jeszcze opracowań książkowych, zawierających aktualne informacje dotyczące jej przebiegu oraz podsumowujących trzyletni okres funkcjonowania nowego systemu emerytalnego, wszelkie dane potrzebne do analiz czerpano z wyżej wymienionych źródeł, a także z Internetu, Rzeczpospolitej, Pieniądza, Home & Market i in. Internet szczególnie przydatny okazał się także jako źródło danych o systemach innych państw.

Wykorzystana literatura nie zawiera odpowiedzi na wszystkie stawiane w pracy pytania i problemy lub zawiera je w niedostatecznym zakresie. Dlatego w wielu kwestiach podejmowałem próby samodzielnej analizy, co dotyczyło przede wszystkim działalności Otwartych Funduszy Emerytalnych oraz porównania założeń systemów emerytalnych w prezentowanych krajach.

Krótka historia rozwoju ubezpieczeń społecznych przedstawiona jest w pierwszym rozdziale, w którym również przybliżony jest system emerytalny działający w Polsce przed dokonaną reformą.

Drugi, główny rozdział pracy, zawiera założenia polskiej reformy emerytalnej i pokazuje proces wprowadzanie jej w życie. Podzielony jest na trzy części, a  każda opisuje oddzielne filary polskiego systemu. Pierwszym filarem jest  filar repartycyjny bardzo zbliżony do działającego poprzednio systemu. Najwięcej miejsca poświęcone jest drugiemu filarowi – czyli dodatkowym pieniądzom z funduszy emerytalnych. Pokazana jest działalność nowych instytucji, jakimi na naszym rynku są Powszechne Towarzystwa Emerytalne i utworzone przez nie otwarte fundusze emerytalne, dzięki którym:  pieniądze odkładane na starość procentują, ich członkowie wiedzą co dzieje się z wypracowanymi przez nich pieniędzmi, jest możliwość planowania swojej przyszłości oraz wzrasta motywacja do podnoszenia kwalifikacji. Przedstawione są zasady działania tych instytucji  i sposoby konkurowania ze sobą w dążeniu do uzyskania jak największego udziały w rynku. Ostatni filar to oszczędności indywidualne, które okazały się dużo ważniejsze dla działania systemu niż to zakładano. Utworzono też nowoczesne programy oszczędnościowe, ściśle powiązane za zreformowanym systemem (PPE).

Trzeci rozdział prezentuje systemy emerytalne działające w wybranych  krajach, podzielone na trzy kategorie.  Kraje z systemami repartycyjnymi, czyli oparte na tzw. umowie pokoleniowej, polegającej na przekazywaniu przez pracownika, za pośrednictwem zakładu pracy, swojej składki emerytalnej do państwowego funduszu, z którego wypłacane są bieżące emerytury. W tej grupie znalazły się Niemcy – kraj, w którym powstały pierwsze ubezpieczenia społeczne i Włochy. Druga kategoria to kraje, których system jest repartycyjno – kapitałowy i składa  się z dwóch części, jedna oparta na umowie pokoleniowej, a druga na koncepcji ubezpieczeń kapitałowych. Ten system reprezentują Wielka Brytania i Szwecja. Trzecią kategorią, przedstawioną na przykładzie Chile jest kapitałowe ubezpieczenie emerytalne. W tym systemie składki pracujących są inwestowane przez prywatne fundusze emerytalne w  różne instrumenty finansowe.

Przedstawiciel kapitałowego systemu emerytalnego – Chile

W ciągu ostatnich czterdziestu lat w całości lub w części zostały sprywatyzowane publiczne systemy emerytalne w ośmiu krajach Ameryki Łacińskiej. Krajem, który osiągnął spektakularny sukces w dziedzinie ubezpieczeń społecznych jest Chile. Pokazał ogromną przewagę gospodarki rynkowej nad centralistyczną repartycją. Zastąpiono państwowy system emerytalny rewolucyjną innowacją czyli prywatnie zarządzanym narodowym systemem osobistych kont oszczędności emerytalnych.1

Wcześniejszy system był częścią większej całości. Cały czas zwiększały się rozpiętości między obietnicami i efektami. System zżerany był przez oszustwa, które miały korzenie w systemie politycznym i strukturze ekonomicznej. Ciągle mówiło się o rozwoju kraju i sprawiedliwości społecznej, a bardzo dużo ludzi żyło w ogromnej biedzie. Kraj rozwijał się w żółwim tempie. Tak jak w wielu krajach także i w Chile dużym problemem stały się warunki demograficzne. Spadała stopa urodzeń, a wydłużała się średnia długość życia. System musiał więc finansować coraz więcej świadczeń rosnącej masy pracowników nieczynnych zawodowo, dzięki składkom pracowników czynnych, których liczba nie wzrastała proporcjonalnie, a malała.    System rozdzielczy panujący w Chile oddzielał wkłady od korzyści.2 W kasach ubezpieczeniowych nadzorujących system emerytalny dużo było defraudacji i nieprawidłowości. Wynikało to nie tylko z oszustw, ale przede wszystkim z braku operatywności systemu i braku informacji, które pozwalałyby na podjęcie efektywnych decyzji. Stary system był niezrozumiały dla kogokolwiek kto nie był prawnikiem lub ekspertem.3

Największym problemem w całym systemie ubezpieczeń społecznych były emerytury i renty, które stanowiły ponad połowę wydatków całości. Twórcy reformy chcieli uniknąć nierozsądnych obietnic. Rozwiązaniem problemów  mogło być podniesienie wieku emerytalnego, wiadomo jednak że jest to bardzo niepopularne i najczęściej kończy się utratą poparcia dla rządu. Innym wyjściem mogło być podniesienie stawki składki ubezpieczeniowej, także niepopularne, a do tego jeszcze zwiększające koszt zatrudnienia i powodujący bezrobocie. Wybrano inne rozwiązanie. „Czwartego października 1980 r. rząd chilijski wprowadził prawo, ustanawiające nowy prywatny system emerytalny oparty na wolności wyboru i jasno określanych prawach własności do rachunków emerytalnych. System ten jest w pełni kapitalizowany, o zdefiniowanej składce, obowiązkowy dla pracowników najemnych oraz administrowany przez wyspecjalizowane prywatne firmy zwane Administradores de Fondos de Pensiones (AFP).”4 System jest nadzorowany i regulowany przez państwo.

System kapitalizacji indywidualnej polega na tym, że wkład każdego pracownika idzie na jego osobiste konto, na którym pieniądze gromadzone są przez cały okres jego zatrudnienia. Dzięki temu, po uzyskaniu przez niego wieku emerytalnego, ma on środki na wykupienie dożywotniej emerytury dla siebie i swojej rodziny. Nowy system łączy wypływający z niego korzyści z realnymi wkładami pracowników w okresie zatrudnienia. „Środki przeznaczone na KOE odpisuje się od podstawy podatku dochodowego pracownika. Zyski na koncie nie podlegają opodatkowaniu. Dopiero po przejściu na emeryturę, wypłaty z konta emerytalnego podlegają opodatkowaniu jak normalny dochód”.5

Dla pracowników najemnych, którzy weszli na rynek pracy po pierwszym stycznia 1983 roku system jest obowiązkowy. Natomiast pracujący przed tym okresem mieli możliwość wyboru pozostania w starym systemie państwowym lub przeniesienia do nowego systemu. Pracownicy, którzy się przenieśli otrzymali od państwa obligacje, które odzwierciedlały składki wpłacane do starego systemu. Obligacje te w momencie przejścia  na  emeryturę  są  wykupywane  przez państwo.6

Każdy pracownik najemny ma obowiązek wnosić 10% swojego miesięcznego wynagrodzenia brutto na konto swojego indywidualnego funduszu. Suma tych wkładów, po kapitalizacji, jest odnotowywana w osobistej książeczce pracownika, dzięki której ma on możliwość stałej kontroli zgromadzonej kwoty. Uczestnicy chcący otrzymywać wyższą emeryturę mogą wpłacać dodatkowe składki do wysokości 20% ich zarobków.7 Dzięki tym składkom mogą także przejść na emeryturę przed ustawowym okresem. Warunkiem, jest jednak posiadanie wystarczających oszczędności na swoim indywidualnym koncie. Indeksacja emerytur jest automatyczna i zależna od inflacji.

Bardzo ważną sprawą było zapewnienie nowemu systemowi maksymalnych gwarancji bezpieczeństwa. Jedna z nich jest ograniczenie zakresu inwestowania oszczędności przez fundusze.

Tabela nr 10. Profil inwestycji (w %) w Chile.

  Rok Bankowe depozyty Państwowe papiery wartościowe Obligacje

hipoteczne

Obligacje

przedsiębiorstw

Akcje

przedsiębiorstw

    1981       61,9       28,1       9,4            0,6       –
    1982       26,6       26,0       46,8            0,6       –
    1983       2,7       44,5       50,7            2,2       –
    1984       12,9       42,2       43,1            1,8       –
    1985       20,9       42,6       35,3            1,1       –
    1986       23,2       46,7       25,5            0,8              3,8
    1987       28,3       41,5       21,4            2,6              6,2
    1988       29,5       49,7       20,6            6,4              8,1
    1989       21,5       41,6       17,7            9,1              10,1
    1990       17,4       44,1       16,1            11,1              11,3
    1991       14,3       39,5       14,6            11,7              19,9

Źródło: „Przegląd ubezpieczeń dla Ciebie” nr 4 z 04.2000 r.

Na początku inwestowano głównie w depozyty bankowe, obligacje hipotetyczne oraz papiery wartościowe emitowane przez skarb państwa i bank centralny.8

Innym zabezpieczeniem jest to, że zarządy funduszy mają osobowość prawną całkowicie niezależną od funduszu emerytalnego, którym zarządzają. Nie może wykorzystywać środków członków funduszy na swoje  wydatki.  Odpowiedzialność za

rentowność oszczędności spoczywa na Zarządach Funduszy i na państwie. Powoduje to, że bankructwo funduszu emerytalnego jest niemożliwe. Kontrolą nad funduszami zajmuje się Rada Nadzorcza Zarządów Funduszy Emerytalnych. Nie ma ograniczeń dotyczących tworzenia AFP. Mogą nimi być przedsiębiorstwa krajowe i zagraniczne, które spełniają określone wymogi dotyczące wielkości kapitałów. AFP muszą co najmniej raz na cztery miesiące dostarczyć bezpłatnie wyciąg z rachunku emerytalnego.9 AFP za dostarczane usługi nakładają stałą prowizję.

Każdy pracownik może dobrowolnie wybierać pomiędzy AFP, mogą też je bezpłatnie zmieniać, ale nie częściej niż dwa razy w roku. Minimalnym okresem uczestnictwa w danym funduszy jest sześć miesięcy. Możliwość zmiany funduszu wymusza konkurencyjność w systemie i zapewnia to wysoki poziom efektywności funkcjonowania i inwestycji. Ok. 30 – 40% kosztów operacyjnych funduszy wydawane jest na promocję.

Tabela nr  11. Transfery rachunków  w Chile.

                     Rok Transfer rachunków

(w tys.)

Całkowita liczba rachunków (w tys.) Stosunek 1 i 2

(w  %)

     1985           211             2107          10
     1986           178             2438          7,3
     1987           183             2741          6,7
     1988           300             3037          9,9
     1989           310             3327          9,3
     1990           384             3624          10,6

Źródło: Jak w tabeli nr 10

Nowy system emerytalny w Chile zapewnia trzy rodzaje świadczeń emerytalnych:

  • emerytury wypłacane po osiągnięciu 65 lat przez mężczyzn i 60 lat przez kobiety. Minimalnym okresem płacenia składki jest 20 lat. Po osiągnięciu wieku emerytalnego nie ma przymusu przejścia na emeryturę. Można dalej kontynuować pracę,
  • wcześniejsze emerytury, na które pracownik aby odejść musi zgromadzić kapitał na rachunku emerytalnym w wysokości, która pozwala uzyskać świadczenia równe co najmniej 50%  przeciętnego   wynagrodzenia  w  ciągu  ostatnich  10 lat pracy i równe co najmniej 110% minimalnej emerytury gwarantowanej przez państwo,
  • trzecim rodzajem świadczeń są renty indywidualne i świadczenia na wypadek śmierci.

Są także trzy warianty wypłat emerytalnych:

  • emerytura dożywotnia – pracownicy mogą przeznaczyć kapitał, który zgromadzili na rachunkach emerytalnych na wykup emerytury ubezpieczeniowej w firmie ubezpieczeniowej. Zapewnia ona stałe świadczenia do końca życia,
  • programowane wypłaty – pracownik może pozostawić pieniądze na rachunku i brać udział w programowych wypłatach, których wysokość uzależniona jest od oczekiwanej długości życia emeryta. Wysokość świadczenia co roku jest przeliczana w oparciu o stopy zwrotu osiągniętego z inwestycji oraz zmieniającą się oczekiwaną długością życia. Pozwala to klientowi na skorzystanie z zysków, ale naraża go na ryzyko inwestycyjne. Wypłaty programowane nie zapewniają zabezpieczenia przed wyczerpaniem zgromadzonych środków, w wypadku ponad przeciętnie długiego życia, nie ma także minimalnego poziomu świadczeń. W razie śmierci emeryta kwota na jego rachunku wchodzi w skład masy spadkowej. Wysokość wypłat  Chile wyliczana jest według następującej formuły:

Gdzie   – stan konta indywidualnego w funduszu emerytalnym w roku t,

  • – prawdopodobieństwo (warunkowe) dożycia do roku x, pod warunkiem dożycia do roku t, przy czym przyjęto, że  dla x>110,
  • – stopa dyskontowa dla i-tego funduszu w roku t 10,
  • okresowe wypłaty programowe z odłożoną w czasie emeryturą dożywotnią, które są kombinacją dwóch pierwszych rodzajów wypłat. Pracownik ustala z firmą ubezpieczeniową emeryturę dożywotnią, która rozpocznie się od danego okresu. Od momentu przejścia na emeryturę do momentu otrzymania emerytury dożywotniej emeryt dokonuje programowych wypłat.11

W każdym z tych przypadków pracownik, który przechodzi na emeryturę może wycofać dowolną sumę zgromadzoną na rachunku i przeznaczyć ją na dowolny cel. Pozostała część musi jednak starczyć na uzyskanie emerytury równej 120% emerytury minimalnej i 70% średniego wynagrodzenia tego pracownika w ciągu ostatnich 10 lat pracy.

Państwo działa jako regulator systemu. Jego główne funkcje to przyjmowanie i odrzucanie propozycji utworzenia AFP, zapewnienie spełnienia przez AFP wymagań kapitałowych i rezerw gotówkowych, nadzór na AFP, ustalanie zasad inwestycyjnych w porozumieniu z Chilijskim Bankiem Centralnym, nakładanie kar na tych uczestników AFP, którzy łamią regulacje prawne i występowanie jako arbiter w  sporach miedzy AFP i jego klientami. Obowiązkiem państwa jest także zapewnienie pewnego poziomu bezpieczeństwa pracownikom, którzy znajdują się w potrzebie. Dla pracowników z okresem składkowym mniejszym niż 20 lat wypłacany jest, po osiągnięciu wieku emerytalnego, zasiłek finansowany z budżetu. Pracownikom z co najmniej 20 letnim stażem, ale z kapitałem zgromadzonym na rachunku nie wystarczającym do pokrycia emerytury minimalnej, państwo dopłaca kwotę potrzebną do zapewnienia tej emerytury, dzieje się to jednak tylko wtedy gdy pracownicy osiągną wiek 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet.12

„Prywatyzacja ubezpieczeń społecznych była pierwszym krokiem na drodze do reform, których celem jest zastąpienie bezwładnych i kosztownych struktur biurokratycznych państwa inicjatywą i przedsiębiorczością indywidualnych obywateli.”13 Wcześniej ludzie nie interesowali się pieniędzmi, które fiskus ściągał od nich w postaci podatku. W momencie przekazywania ich do funduszy zaczęli śledzić co się z nimi dzieje. Mają teraz wpływ na wysokość swoich oszczędności, ponieważ mogą dowolnie wybierać fundusz do którego chcą przystąpić. Interesują się instrumentami i mechanizmami, które służą pomnażaniu ich kapitału.

Chile były pierwszym krajem, który wprowadził takie rozwiązania. Z początku duża część osób wybrała lokaty państwowe, jednak po zorientowaniu się, że na kontach   prywatnych   zarabia   się  od   3  do  5 razy  więcej  coraz  większe  rzesze pracowników zaczęły przystępować do nowego systemu. Obecnie takie konta ma ok. 95% pracujących Chilijczyków.14

Emerytury wypłacane w ramach nowego prywatnego systemu po kilkunastu latach jego funkcjonowania są o 50 do 100% wyższe od emerytur świadczonych przez wcześniejszy repartycyjny system.15 Aktywa funduszy wzrosły w przeciągu 19 lat o ponad 40%. Stabilność systemu przyczyniła się także do dynamicznego rozwoju sektora usług finansowych. Bardzo dobrze wkomponował się on w gospodarkę kraju. Reforma zmniejszyła kontrolę polityczną państwa nad gospodarką. Stworzyła dużą siłę nabywczą i przyczyniła się do sprywatyzowania dużej ilości przedsiębiorstw, których akcje były nabywane przez fundusze. W Chile wzrosła stopa oszczędności do 27% i spadło bezrobocie do 5%. Dzięki nowemu systemowi emerytury przestały być problemem rządu, a ich przyszłość zależy od zachowań jednostki i rozwoju sytuacji rynkowej. Pojawienie się dużej ilości kapitału nastawionego na długoterminowe inwestycje przyczynił się do tempa wzrostu gospodarczego i do znacznego polepszenia systemu instytucji i rynków finansowych. Przeważająca część wzrostu majątku narodowego spowodowana była przez wzrost cen akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw, który to wzrost cen został przeniesiony na konta emerytalne, w postaci wysokich zysków tychże kont.16 Udana reforma w  spowodowała, że wiele krajów, w tym także Polska oraz niektóre kraje Unii Europejskiej, postanowiło wziąć przykład z Chile reformując swoje systemy.17


1 J. Pinera, Bez obaw o przyszłość. Centrum im. Adama Smitha, Warszawa 1996, s. 10.

2 Tamże, s. 25.

3 The bull by the horns: The battle for Chile’s Social Security Reform. (www.pensionreform.org).

4 T. Karoń, Chilijski system emerytalny po dziewiętnastu latach funkcjonowania. „Przegląd ubezpieczeniowy dla Ciebie” nr 5 z 05.2000 r., s. 22.

5 J. Pinera, Wszystkie Pieniądze w Ręce Ludu! Poprzez Prywatyzację Ubezpieczeń Społecznych w Chile. (pensionreform.org).

6 T. Karoń, Chilijski…, s. 22.

7 Tego procesu nie da się zatrzymać, rozmowa z J. Pinerą. „Gazeta Ubezpieczeniowa” nr 30 z 27.09.2000 r. s. 8.

8 T. Karoń, Funkcjonowanie chilijskiego systemu emerytalnego (AFP) od roku 1981 do początku lat dziewięćdziesiątych. „Przegląd ubezpieczeń dla Ciebie” nr 4 z 04.1999 r., s. 3.

9 Karoń, Chilijski…, s. 23.

10 Bezpieczeństwo …, s. 101

11 Karoń, Chilijski…, s. 23.

12 J. Pinera, Wszystkie Pieniądze… s.4.

13 Tego procesu…, s. 8.

14 L. Jacobo Rodriguez. Chile’s Pension System at 18: Its Current State and Future Challenges. 30.07.1999, (www.socialsecurity.org).

15 J. Pinera, Empowering workers: The privatization of social security in Chile. (www.pensionreform.org).

16  J. Pinera, Wszystkie Pieniądze… s.8.

17 L. Jacobo Rodriguez.  Europe’s Retirement Blues, (www.pensionreform.org)

Przyczyny i założenia reformy ubezpieczeń emerytalnych

kontynuujemy pracę mgr z ostatnich miesięcy

System emerytalny przed reformą miał wiele negatywnych cech. Płacone były bardzo wysokie składki: 45% składka na ZUS, 3% na Fundusz Pracy i 0,18% na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. System był mało przejrzysty, ponieważ nie było jednoznacznej zależności między wysokością emerytury, a stażem pracy i zarobkami. „Wysokość wypłat nie była rezultatem własnych, dokonywanych przez lata pracy oszczędności, a – w wielu wypadkach – skutkiem przetargów branżowych i nacisków politycznych”1. Emerytura naliczana była na podstawie skomplikowanej formuły matematycznej. Płacone składki nie były kapitalizowane. Było wiele branżowych przywilejów emerytalnych. Możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę dotyczyła ok. 20% zatrudnionych. Brakowało stabilności prawnej, ponieważ wielokrotnie zmieniane były zasady waloryzacji emerytur oraz wprowadzane były nowe obciążenia w postaci naliczania składki od np. umów zleceń. System oparty był na zasadach repartycyjnych. Emerytury i renty były pokrywane ze składek płaconych przez ludzi pracujących. Taka konstrukcja jest efektywna tylko wtedy, gdy liczba osób aktywnych zawodowo jest kilkakrotnie wyższa od liczby świadczeniobiorców. Ciągłe starzenie się społeczeństwa i wydłużanie życia emerytów powoduje zmniejszenie się liczby osób płacących składki. „ Pozostanie przy starym systemie emerytalnym w warunkach starzejącego się społeczeństwa, groziłoby koniecznością podejmowania niepopularnych decyzji o wzroście składki w celu zapewnienia określonego poziomu świadczeń. Jednocześnie wzrost składki nie dawałby pewności czy zachowana zostanie realna wartość emerytur”.2

Na dłuższą metę nie da się utrzymać sytuacji, w której coraz mniejsza ilość osób pracujących finansuje emerytury rosnącej rzeszy emerytów. Wysokie składki wpłacane do ZUS nie wystarczają na bieżące wypłaty świadczeń emerytalnych. Konieczne są dopłaty z budżetu państwa.

Zbliżająca się nieuchronnie niewypłacalność systemu wymogła konieczność wprowadzenia reformy. W Polsce wzorem innych krajów połączono system repartycyjny z kapitałowym. Nowy system, który oparty jest na zróżnicowanych źródłach dochodu na starość, ma powiązać emeryturę z indywidualnym wkładem pracy i uchronić ubezpieczonych przed różnymi rodzajami ryzyka, jak: starzenie się społeczeństwa, wzrost bezrobocia czy długotrwała inflacja.1

Celem reformy, rozpoczętej 1 styczna 1999 roku, jest stworzenie jednolitego, przejrzystego systemu oraz zapewnienie mu samowystarczalności i bezpieczeństwa finansowego. Służy temu podział składki między pracowników i pracodawców. Nowy system składa się z trzech filarów. Dwa pierwsze tworzą podstawowe źródła zabezpieczenia w okresie starości i są obowiązkowe. Składki przekazywane do drugiego filaru są gromadzone w otwartych funduszach emerytalnych. Trzeci filar jest dobrowolny i polega na tworzeniu form długookresowego gromadzenia oszczędności. Nowy system nie obejmuje wszystkich osób. Automatycznie podlegają mu osoby, które w momencie wprowadzenia nie ukończyły 30 lat. Osoby między 31 a 50 rokiem życia mogły zdecydować, czy chcą przystąpić do drugiego filaru, czy pozostać w dotychczasowym, lecz zreformowanym pierwszym filarze.2 Osoby powyżej 50 roku życia pozostały w dotychczasowym systemie, z uwagi na to, że oszczędności w funduszach emerytalnych są lokatami długoterminowymi i oszczędzanie na kilka lat przed emeryturą nie doprowadzi do zgromadzenia odpowiedniego kapitału. Reforma nie objęła także osób mających mniej niż 50 lat, które w momencie wejścia w życie nowego systemu były uprawnione do wcześniejszego wieku emerytalnego z uwagi na prace w szkodliwych warunkach lub w szczególnym charakterze.3

W zreformowanym systemie składka na ZUS pozostała nie zmieniona i wynosi 45% płacy brutto. Z tego 19,52% to składka na część emerytalną. Z niej 12,22% pozostaje w ZUS i przeznaczone jest na wypłatę bieżących świadczeń, a 7,3% przekazywane jest do OFE.  Składkę płaci nadal pracodawca, ale część we własnym imieniu, a część za pracownika. Nie wpływa to na wysokość płac netto, ponieważ pracodawca zobowiązany jest do ich ubruttowienia czyli podniesienia zarobków w taki sposób, aby pracownik po zapłaceniu jego części składki otrzymywał takie same wynagrodzenie.

Ograniczona została podstawa wymiaru składki. Nie może być ona wyższa niż trzydziestokrotność prognozowanego na dany rok przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce1. Zwolnienie dochodów ze składki powyżej określonej granicy zachęca lepiej zarabiających do lokowania swoich pieniędzy w dodatkowych formach ubezpieczenia się na starość. Zachowana została tzw. emerytura minimalna, jako forma gwarancji państwa utrzymania poziomu świadczeń na określonym minimum, czyli 28% średniej krajowej.

W nowym systemie minimalny wiek emerytalny pozostaje bez zmian i wynosi 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Po osiągnięciu tego wieku każdy może zdecydować, czy przejść na emeryturę, czy pracować dalej. Każdy rok pracy ponad minimum zwiększa emeryturę. Z symulacji przeprowadzonych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową wynika, że różnica w stopie zastąpienia z I i II, filaru w zależności od wybranego wariantu i wieku przejścia na emeryturę, może wynieść od 6% do 12%.Oznacza to, że staż pracy dłuższy o 5 lat może przełożyć się na świadczenia emerytalne większe o blisko 400 zł.2


1 A. Negri, Nowa emerytura. „Gazeta Ubezpieczeniowa” wydanie specjalne z 19.04 – 19.05 1999r., s. 4.

2 Bezpieczeństwo dzięki emeryturze – Raport na temat zakładów emerytalnych i sposobów wypłat emerytur z II filaru. KNUiFE, Warszawa 2002r., s .6.

1 R. Kwiatkowska, Reforma systemy ubezpieczeń społecznych. Polskie Towarzystwo Ekonomiczne w Zielonej Górze, Zielona Góra 1998r., s. 7.

2 S. Domański, Wschodzące rynki kapitałowe. Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych, Warszawa 1999r., s. 148.

3 R. Kwiatkowska, Reforma…, s. 8.

1 A. Krajewski, Ubezpieczenia społeczne, Wydawnictwo Zrzeszenie Prawników Polskich, Warszawa 2002r., s. 30

2 M. Dygas, Dłuższy staż pracy – wyższa emerytura, „Gazeta Ubezpieczeniowa” nr 11 z 12.03.2002 r., s. 21

3 G. Siepielska – Bałaban, abc reformy systemu emerytalnego cz. 2. Videograf II  Sp. z o. o. Katowice 1999r.,s. 7

Trzeci filar ubezpieczeń społecznych

III filar – dobrowolne ubezpieczenia dodatkowe

Z założenia dwa filary systemu emerytalnego powinny stanowić dla pracownika dochód, który zapewni zaspokojenie podstawowych potrzeb po zakończeniu zawodowej aktywności. Jeśli ubezpieczony uzna, że środki na emeryturę uzyskane z dwóch pierwszych filarów będą dla niego niewystarczające może oszczędzać dodatkowo. Może wykupić indywidualne polisy w towarzystwach ubezpieczeń na życie, nabywać jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, brać udział w grupowych programach emerytalnych organizowanych przez pracodawcę. Może także inwestować na rynku kapitałowym, oraz lokować pieniądze np. w nieruchomościach i dziełach sztuki, a także w banku. Trzeci filar różni się od poprzednich całkowitą dobrowolnością wpłat i samodzielną decyzją o ich wysokości. Filar ten charakteryzuje się dużo mniejszą ingerencją państwa. Oszczędzający sam decyduje o formie oszczędzania i formie świadczenia (czy jest  to świadczenie jednorazowe, okresowe czy dożywotnie. Decyduje także o tym kto będzie dziedziczył oszczędności po jego śmierci. Najbardziej rozpowszechnioną w świecie formą gromadzenia kapitału jest wykupienie długoterminowej polisy (indywidualnej lub grupowej)  ubezpieczeniowej.1 Może ona w dwojaki sposób zaspokoić naturalna potrzebę zabezpieczenia: po pierwsze zapewnia wszechstronną ochronę ubezpieczonemu i jego bliskim na wypadek jakiegoś nieszczęścia, po drugie umożliwia gromadzenie kapitału, który w przyszłości będzie mógł zamienić na kolejną emeryturę.  W długim okresie (ok. 20 lat) oszczędności z tytułu gromadzenia składek są porównywalne z gromadzeniem kapitału na wysokoprocentowych, długoterminowych lokatach bankowych. Żaden bank nie zapewnia jednak takiego wachlarza usług jak towarzystwa ubezpieczeniowe.

Aby lokata w banku lub inwestycja na giełdzie była korzystna członek trzeciego filaru musi posiadać niemałe pieniądze. Odkładając regularnie nawet niewielkie sumy w towarzystwie ubezpieczeniowym można zgromadzić kapitał, który w przyszłości  może  zagwarantować  niezależność  finansową.  Początkowo przyrost zysku  jest  niewielki,  jednak  systematyczne  oszczędzanie  spowoduje , że wygenerowany kapitał przekroczy sumę wpłacanych składek. „Tzw. badania ratingowe oceniające wiarygodność i renomę instytucji rynku kapitałowego plasują towarzystwa ubezpieczeniowe na pierwszym miejscu daleko przed bankami czy funduszami powierniczymi”.1

Składki z tytułu jednorazowych dobrowolnych zabezpieczeń opłacane są z dochodu po opodatkowaniu, a świadczenia są wolne od podatku dochodowego i spadkowego.

Nową formą, która funkcjonuje w ramach trzeciego filaru  systemu emerytalnego są Pracownicze Programy Emerytalne. Wzorowane są na zakładowych planach emerytalnych tworzonych przez pracodawców w krajach anglosaskich. Opierają się na zasadzie dobrowolnego udziału w programie i kapitalizacji dochodów, na indywidualnych rachunkach pracowniczych, przez instytucje wyposażoną w osobowość prawną. Środki zgromadzone ze składek i przeznaczone na cele emerytalne musza być oddzielone od aktywów przedsiębiorstwa. Indywidualne konta imienne mające charakter kont oszczędnościowych mogą być przeniesione do innej instytucji prowadzącej PPE. „Pracowniczy Program Emerytalny mogą zakładać pracodawcy lub grupy pracodawców zatrudniający co najmniej 5 pracowników każdy, lub jeżeli działają nieprzerwanie od co najmniej trzech lat – 3 pracowników.”2 Jest wielostopniowym i wieloszczeblowym porozumieniem, na które składają się:

  • zakładowa umowa emerytalna, w której sprecyzowana musi zostać forma   programu i firma inwestująca składki, warunki uczestnictwa w programie, zasady potrącania składek, wypowiedzenia umowy i wypłaty zgromadzonych środków. Umowę tę pracodawca musi wynegocjować z reprezentacją załogi,
  • umowa między pracodawcą  a  instytucją powołaną do  inwestowania  składek,
  • projekt pracowniczej umowy emerytalnej, którą zawiera się z każdym pracownikiem przystępującym do programu. Musi ona określać formę programu, wysokość minimalnej i maksymalnej składki, warunki umowy zawartej z firmą inwestującą składki, zasady wypłat oraz inne niezbędne dla uczestnika programu informacje.3

„Uczestnikami programów emerytalnych mogą być pracownicy, zleceniobiorcy, wspólnicy spółek, osoby prowadzące działalność gospodarczą, członkowie organów spółek piastujący te funkcję na podstawie wyboru lub mianowania jak również pracownicy wykonujący pracę na terytorium RP lub na terytorium innego państwa w ramach delegowania przez pracodawcę mającego siedzibę na terytorium RP, bez względu na status wynikający z prawa dewizowego i podatkowego.”1 Osoby, które są zatrudnione u kilku pracodawców tworzących program emerytalny mogą na raz uczestniczyć w kilku programach.

Pracownicze programy emerytalne są bardzo atrakcyjną formą ubezpieczenia. Uczestniczyć w nich mogą osoby przeciętnie zarabiające, których nie stać na oszczędzanie w komercyjnych towarzystwach ubezpieczeniowych oraz pracownicy starsi, których reforma nie obejmuje. Program emerytalny może być założony przez całe branże i grupy zawodowe, które w nowym systemie nie mają żadnych przywilejów branżowych. Pracodawca zakładający program może sam się w nim ubezpieczyć. Składka odprowadzana przez pracodawcę za pracownika do programu, do wysokości 7% przeciętnego wynagrodzenia pracownika, jest zwolniona ze składki na ZUS. Kwoty wpłacane przez uczestników podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych, a dla pracodawców stanowią koszty uzyskania przychodów.

Istnieją cztery formy, w których pracownicy mogą  realizować pracownicze programy emerytalne. Pierwszą z nich jest możliwość wykupienia dla swoich pracowników ubezpieczenia grupowego w firmie ubezpieczeń na życie. Umowa grupowego ubezpieczenia na życie jest skonstruowana podobnie jak działające indywidualne polisy ubezpieczeniowe z funduszem inwestycyjnym. Jest to produkt łączący ochronę z możliwością zgromadzenia kapitału. Warunki ubezpieczenia są dla każdego zakładu pracy negocjowane indywidualnie. Jest to atrakcyjna forma dla pracowników, którzy na skutek wieku, lub stanu zdrowia maja problemy z dostępem do indywidualnych ubezpieczeń ze względu na stosowane przez towarzystwa kryteria medyczne. W ubezpieczeniach grupowych nie  wymaga się od uczestników poddawania się badaniom lekarskim.2 Składka, którą pracodawca przekazuje do zakładu ubezpieczeń złożona jest z dwóch części: ubezpieczeniowej, przeznaczonej na pokrycie ryzyka ubezpieczeniowego i inwestycyjnej, za którą dokonuje się zakupu jednostek uczestnictwa w funduszach ubezpieczeniowych. Jednostki te zgromadzone na indywidualnych kontach ubezpieczonych tworzą fundusz inwestycyjny. Składki często są uzależniane od liczebności osób objętych ubezpieczeniem grupowym. Jeżeli ubezpieczony dożyje wieku, który jest wyznaczony w umowie otrzyma, w zależności co będzie większe, należną mu sumę ubezpieczenia lub kapitał zgromadzony na jego rachunku. „Większość towarzystw ubezpieczeniowych przygotowała lub przystosowała dotychczasowe grupowe ubezpieczenia na życie do tego, aby mogły zaistnieć jako pracownicze programy emerytalne.”1


1 G. Siepielska – Bałaban, abc systemu emerytalnego cz. 4. Videograf II Sp. z o. o., Katowice 1999, s. 12.

1 Tamże, s. 14.

2 Reforma systemu…, s. 22

3 R. Kwiatkowska, Reforma…, s. 26

1 Reforma systemu..., s. 24

2 G. Siepielska – Bałaban, abc reformy emerytalnej cz. 5. Videograf II Sp. z o. o., Katowice 1999r., s. 12.

1 M. Hałyszyn, Grupowo na emeryturę. „Gazeta Ubezpieczeniowa” nr 11 z 14.04.1999 r., s. 20.